Nowy kodeks spółek handlowych

1 stycznia 2001 roku wejdzie w życie kodeks spółek handlowych (pod warunkiem podpisania ustawy przez prezydenta). Zastąpi tym samym kodeks handlowy, obowiązujący od prawie 70 lat. Nowe przepisy m.in. rozszerzają katalog spółek handlowych (spółki partnerskie i komandytowo-akcyjne), dopuszczone zostały nowe formy przekształceń spółek, uregulowano proces połączeniowy.

Głównymi przyczynami uchwalenia kodeksu spółek handlowych była konieczność dostosowania polskich przepisów do dyrektyw Unii Europejskiej oraz zmieniające się realia działalności gospodarczej. ? Nowy kodeks spółek handlowych to jedno z największych osiągnięć legislacyjnych w ostatnich latach. Przyjął on rozwiązania sprawdzone w wielu krajach, do których staramy się nadrobić dzielący nas dystans ? powiedział podczas konferencji zorganizowanej przez Centrum Prywatyzacji Stanisław Sołtysiński, jeden ze współtwórców kodeksu, z kancelarii Sołtysiński, Kawecki, Szlęzak. Zdaniem wielu prawników, nowy kodeks rozwiąże wiele problemów pojawiających się w praktyce, a przede wszystkim ułatwi działanie polskich spółek w coraz bardziej złożonych procesach gospodarczych. Jednocześnie nie wprowadzono rewolucyjnych przepisów, zachowując w większości dotychczasowe lub je rozszerzając. Nowy kodeks spółek daje większą swobodę prowadzenia działalności w innych krajach. Przedsiębiorstwa, które zostały założone w jednym z państw należących do UE, nie muszą uzyskiwać specjalnego zezwolenia w przypadku tworzenia oddziału lub filii.Miejsce rady nadzorczej...Uchwalony kodeks daje radzie nadzorczej silniejszą pozycję w strukturze spółek niż dotychczas. Zmniejszono też jej minimalną liczebność z dotychczasowych 5 do 3 członków. ? Jest mnóstwo małych spółek akcyjnych, gdzie utrzymywanie dużej rady jest niepotrzebne i naraża te firmy na zbędne koszty ? stwierdził prof. Grzegorz Domański z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka. Nowe przepisy rozstrzygają też pojawiające się w praktyce dylematy, czy kadencyjność dotyczyła rady, czy jej członków. Obecnie oba rozwiązania są dopuszczalne, reguluje je statut. Zasadą jest natomiast kadencja członka rady, która ma trwać 5 lat. Członek może zostać odwołany w każdym czasie i bez względu na powody (chyba że w statucie zapisano jakieś szczególne przypadki).Zasadniczo większość prawników jest zgodna, że rada nadzorcza otrzymała w nowych przepisach więcej kompetencji niż dotychczas. Członkowie rad mają prawo zaskarżania uchwał WZA, które naruszają dobre obyczaje, interes spółki lub krzywdzące akcjonariuszy. Mogą też uczestniczyć w walnych, zwalniać członków zarządu z zakazu konkurencji, powoływać i odwoływać członków zarządu.Nowy kodeks ustalił minimalną liczbę posiedzeń rady na trzy w roku obrotowym (dotychczas nie było określonej liczby wymaganych spotkań rady). Nowe przepisy wyraźniej oddzielają zarządzanie spółką od sprawowania nad nią kontroli. Członkowie zarządu podlegają co prawda ograniczeniom wynikającym z uchwał rady nadzorczej, jednak RN nie ma prawa wydawania wiążących poleceń zarządowi, jeżeli dotyczą prowadzenia spraw spółki. W przypadku nieprzestrzegania przez zarząd uchwał rady, członkowie zarządu mogą zostać zawieszeni przez radę.W nowych przepisach rada działa kolegialnie, co oznacza, że poszczególni jej członkowie nie mogą samodzielnie żądać np. od zarządu czy pracowników spółki przedstawienia dokumentów, składania wyjaśnień itp. Do tego uprawniona jest rada, która może swoje żądania przedstawiać w formie uchwał. Zachowana została natomiast instytucja członka rady, wybranego w drodze głosowania grupami, który jest upoważniony do stałego, indywidualnego wykonywania nadzoru. Ma on prawo zasiadania w posiedzeniach zarządu i przysługuje mu głos doradczy.Silną pozycję rady w spółce podkreśla również fakt, że jej uchwały nie mogą być zaskarżane. Nie powinny być także zmieniane albo uchylane. Można zmienić radę, ale nie jej uchwałę.... i walnego zgromadzeniaJedną z istotniejszych zmian w nowym kodejest wprowadzenie prawa akcjonariuszy do żądania informacji w czasie trwania walnego i zobowiązanie zarządu do udzielenia odpowiedzi. ? Funkcje walnego, nie tylko za sprawą nowych przepisów, ale głównie praktyki, zmieniają się. WZA staje się bowiem coraz częściej dla mniejszościowych akcjonariuszy organem kontroli działalności zarządu lub miejscem, gdzie można uzyskać informacje o sprawach spółki ? powiedział Marek Furtek. Jego zdaniem, WZA odzwierciedla i określa relacje spółki z jej akcjonariuszami, buduje lub niweczy wizerunek spółki i jej zarządu. W praktyce walne odgrywają szczególną rolę w przejmowaniu kontroli nad firmą. Zdaniem niektórych prawników, wprowadzenie możliwości zadawania pytań podczas walnych nie powinno dotyczyć spółek publicznych, które są obwarowane przepisami informacyjnymi. ? Zarządy będą prawdopodobnie unikać udzielania odpowiedzi podczas obrad WZA, żeby nie narażać się na kary związane z łamaniem przepisów ustawy o publicznym obrocie papierami wartościowymi ? uważa Gabriel Wujek, prezes Altheimer&Grey Polska.Istnieje szansa, że zlikwidowane zostaną patologiczne sytuacje wielokrotnego przerywania walnych. Kodeks spółek mówi bowiem wyraźnie, że łączne przerwy nie mogą trwać dłużej niż 30 dni. ? WZA powinno odzwierciedlać proporcję sił w akcjonariacie i stanowić formalne potwierdzenie ich woli ? uważa Jacek Chwedoruk, dyrektor ds. bankowości korporacyjnej w Rotschild Corporate Finance. Tymczasem akcjonariusze napotykają wiele trudności w wykonywaniu należnych im praw. Wynikają one często z mechanizmów skonstruowanych w celu obrony przed wrogim przejęciem. ? Są to np. tzw. złote akcje, ograniczenia w liczbie głosów w statucie dla jednego akcjonariusza czy chociażby uprzywilejowanie akcji co do głosu ? stwierdził Jacek Chwedoruk. W Polsce do niedawna rola walnych ograniczała się do formalnego zatwierdzania przygotowanych wcześniej decyzji, które były uzgodnione z kluczowymi akcjonariuszami. W ciągu ostatnich dwóch lat nasiliły się przypadki burzliwych walnych, związanych najczęściej z coraz częstszymi fuzjami i przejęciami. Walne Banku Ochrony Środowiska przerywano kilkakrotnie w ciągu roku, zaskarżano uchwały walnego BIG bez ekonomicznego uzasadnienia. Głośnie stały się też przypadki PZU i PZU Życie oraz Banku Handlowego i BRE.Kodeks spółek wprowadza ustawowe ograniczenie praw głosu. Znaczy to, że jeżeli jakiś podmiot nabył akcje spółki nie uzyskując stosownych zgód, to głosami przypisanymi do tych walorów nie może głosować podczas walnych.Obecnie do najistotniejszych decyzji podejmowanych przez WZA należy uchwalanie warunków nowej emisji, w tym wyłączenie prawa poboru oraz wybór rad nadzorczych. Inwestorzy mają zazwyczaj różne oczekiwania względem walnych. Są one uzależnione od ich pozycji w spółce. ? I tak inwestorzy strategiczni oczekują, że WZA zatwierdzi zaproponowane przez nich uchwały. Inwestorzy mniejszościowi domagają się uwzględnienia ich interesów, natomiast drobni akcjonariusze chcą właściwej informacji i upewnienia się o słuszności działań zarządu ? uważa Jacek Chwedoruk.Koniec z uprzywilejowaniemZgodnie z nowymi przepisami, spółka akcyjna emitująca akcje nie będzie mogła wyemitować uprzywilejowanych walorów (obecnie maksymalne uprzywilejowanie wynosi 5:1). W spółkach niepublicznych uprzywilejowanie walorów będzie dopuszczalne, jednak w maksymalnym stosunku 2:1. ? Doprowadziło to do wielu patologicznych sytuacji. Możliwość emitowania uprzywilejowanych papierów była nagminnie wykorzystywana przez założycieli spółek. Nawet po przeprowadzeniu kolejnych emisji ich udział w spółce pozostaje dominujący ? sądzi Gabriel Wujek.Uregulowano połączeniaKodeks spółek handlowych wprowadza zasadnicze zmiany w procesie łączenia przedsiębiorstw. Nowe przepisy wprowadzają przejrzystość procesu połączeniowego. Został on podzielony na trzy fazy. Pierwszy etap ma się składać z czynności przygotowawczych prowadzonych przez zarządy spółek. Głównym elementem tej fazy jest plan połączenia, w którym ma być określony stosunek wymiany akcji łączących się spółek, podany wyceniony majątek oraz ich sprawozdania finansowe. Plan ten ma zostać zbadany przez biegłego sądowego. O dojściu połączenia do skutku w spółkach publicznych może zdecydować 2/3 głosów i nie jest przewidywane quorum (w prywatnych natomiast uchwała musi być podjęta większością 3/4 głosów przy reprezentacji co najmniej połowy kapitału zakładowego).Nowe przepisy ograniczają możliwość zaskarżania uchwał połączeniowych. Skrócono termin wniesienia powództwa do miesiąca od daty podjęcia uchwały. Nie można będzie zaskarżyć uchwały połączeniowej tylko na podstawie kwestionowania parytetu wymiany udziałów.Uproszczono postępowanie połączeniowe w przypadku, gdy spółka przejmująca posiada akcje spółki przejmowanej. Prostsza jest też procedura w przypadku, gdy firma przejmowana jest spółką przedsiębiorstwa przejmującego (nie ma np. obowiązku weryfikacji planu połączeniowego przez biegłych).Przedstawiciel konkurencji w radzieW praktyce może się zdarzyć, że do rady nadzorczej zostanie powołana osoba z konkurencyjnej firmy. Możliwa jest sytuacja, że konkurent kupił akcje spółki i chce doprowadzić do połączenia spółek za wolą obu stron. Inaczej jest, gdy przedsiębiorstwo konkurencyjne zamierza np. dokonać wrogiego przejęcia. Istnieje wówczas prawdopodobieństwo, że konkurent przez swojego przedstawiciela wykorzysta informacje dla celów sprzecznych z interesem spółki. ? W przypadku niedochowania tajemnicy przez członka rady można mu wytoczyć powództwo. Jednak w praktyce takie działanie jest mało skuteczne. Innym sposobem rozwiązania problemu jest ograniczenie informacji przekazywanych temu członkowi, co z kolei może doprowadzić do oskarżenia zarządu o uniemożliwianie starannego wykonywania obowiązków członka rady ? stwierdził Zbigniew Hockuba z Uniwersytetu Warszawskiego.Wrogie przejęciaW Polsce rośnie liczba prób wrogich przejęć. Kodeks spółek przewiduje lepszą możliwość obrony przed takim działaniem. Instrumentem obrony może być chociażby statutowa regulacja umorzenia akcji. Wrogie przejęcia związane są zapewne z rosnącym znaczeniem inwestorów finansowych, którzy chcą zrealizować maksymalnie wysokie zyski. Niska jest w wielu przypadkach wycena spółek, które mają duży potencjał rozwoju, wymagają jednak znacznych nakładów na restrukturyzację. Wrogie przejęcia nie zawsze są negatywne w skutkach dla przedsiębiorstwa przejmowanego. ? W wielu przypadkach pozwalają na zmianę stylu zarządzania na bardziej efektywny. Lepsze zarządzanie przekłada się z kolei na wyższą rentowność spółek, wyższy dochód dla inwestorów. Jednak w długim okresie wrogie przejęcie może zakłócić długofalowy rozwój przedsiębiorstwa ? twierdzi Marcin Lewandowski z BMF.W Polsce najczęściej dotychczas wykorzystywanym przez spółki giełdowe sposobem ochrony przed wrogim przejęciem jest uprzywilejowanie akcji (kodeks spółek znosi to uprzywilejowanie). W tym też celu spółki zależne skupowały akcje spółek dominujących. W przypadku ComputerLandu zapisano zmiany w statucie, które uniemożliwiają wrogie przejęcie. Firma, która chciałaby nabyć większość udziałów spółki, musi zagwarantować jej rozwój, mieć zgodę wszystkich akcjonariuszy i ogłosić wezwanie w przypadku, gdy pakiet obejmowanych papierów przekracza 20%.

Ewa Bałdyga