Minister skarbu ogłosił we wtorek, że w związku z niewykonaniem piątkowej uchwały akcjonariuszy PZU SA utracił zaufanie do prezesa oraz członków zarządu PZU SA. Obrady NWZA spółki po raz kolejny zostały przerwane, do 10 listopada. Akcjonariusze PZU SA zobowiązali w piątek, na poprzedniej części walnego zgromadzenia, zarząd spółki do głosowania na walnym zgromadzeniu PZU Życie SA na konkretnych kandydatów z ośmioosobowej listy, na której byli trzej przedstawiciele poprzedniej rady nadzorczej i pięciu urzędników MSP, jednak zarząd PZU SA wybrał inny skład rady PZU Życie. Następnie rada nadzorcza spółki zależnej PZU SA odwołała Grzegorza Wieczerzaka ze stanowiska prezesa, a powołała na to stanowisko Jerzego Zdrzałkę, prezesa PZU SA. "W związku z niewykonaniem uchwały NWZA PZU SA z 27 października, minister skarbu Państwa utracił zaufanie do prezesa oraz członków zarządu PZU SA" - podał we wtorek resort skarbu w komunikacie. MSP podało też, że minister skarbu zwrócił się w trybie pilnym do prezesa zarządu PZU SA Jerzego Zdrzałki o dostarczenie dokumentacji na temat przebiegu poniedziałkowego NWZA PZU Życie SA. Tymczasem po wtorkowym zgromadzeniu Jerzy Zdrzałka poinformował dziennikarzy, że już w poniedziałek wysłał list do resortu skarbu, w którym wyjaśnia przyczyny postępowania na NWZA PZU Życie. Jednak MSP, które ma 59 proc. PZU SA i zamierza sprzedać do 50 proc. w ofercie publicznej w przyszłym roku, uważa, że sytuacja powstała po walnym PZU Życie nie zabezpiecza interesów Skarbu Państwa. "Ministerstwo Skarbu Państwa stwierdza, że dotychczasowy model ukształtowania władz w grupie PZU SA nie sprawdził się w praktyce, a także nie zabezpiecza w sposób należyty ochrony interesów Skarbu Państwa" - napisał we wtorkowym komunikacie resort skarbu. Biuro prasowe MSP poinformowało PAP, że do popołudnia we wtorek resort nie skierował sprawy dotyczącej trybu poniedziałkowego wyboru rady PZU Życie SA na drogę prawną, choć po rynku krążyły takie pogłoski. Zdrzałka powiedział natomiast na popołudniowej konferencji prasowej, że jest zdziwiony treścią stanowiska MSP i że dowiedział się o niej od dziennikarzy. "Nie znam komunikatu MSP, ale gdyby to była prawda, to mogę wyrazić ubolewanie" - powiedział. Zdrzałka powtórzył poniedziałkowe uzasadnienie decyzji podjętych na walnym PZU Życie, że głosowanie zgodnie z instrukcjami MSP naraziłoby zarząd na zarzut łamania prawa. "Działaliśmy zgodnie z interesami wszystkich akcjonariuszy, w tym SP. Nasze działania umożliwią szybsze upublicznienie spółki, a myślę, że na tym MSP zależy" - powiedział. Zdrzałka dodał, że najszybciej pod koniec pierwszej połowy przyszłego roku może dojść do oferty publicznej PZU SA. W piątek Karol Miłkowski, dyrektor departamentu spółek strategicznych i instytucji finansowych resortu skarbu, poinformował na konferencji prasowej, że w związku z trwającym od stycznia impasem między akcjonariuszami, MSP przesunie ofertę publiczną PZU SA z pierwszego kwartału 2001 na koniec 2001 roku. Zdrzałka powiedział, że w związku z przesunięciem o jeden kwartał sprzedaży PZU SA budżet wyda o 100-500 mln zł więcej z powodu zwiększonych kosztów obsługi długu. Zaskoczone wtorkowym komunikatem MSP było również Eureko, które ma 20 proc. w PZU SA, kupione w listopadzie zeszłego roku i tworzące konsorcjum z BIG Bankiem Gdańskim, mającym 10 proc. PZU. Zdaniem Eureko, poniedziałkowe fakty związane z wyborem nowej rady nadzorczej PZU Życie, odwołaniem prezesa PZU Życie Grzegorza Wieczerzaka i powołaniem na to stanowisko prezesa PZU SA Jerzego Zdrzałki, świadczą o przywróceniu kontroli PZU SA nad spółką jego zależną PZU Życie, a o to akcjonariuszom PZU SA chodziło. "Jesteśmy zdziwieni i zaskoczeni faktem, że minister skarbu deklaruje, iż stracił zaufanie do zarządu PZU SA w momencie, w którym ten zarząd, po wielu miesiącach utrzymywania się sytuacji braku kontroli nad spółką zależną, nareszcie tę kontrolę przywrócił" - skomentowało Eureko komunikat resortu skarbu. Wtorkowe NWZA PZU SA, będące kontynuacją piątkowych obrad, zostało po raz kolejny odłożone, tym razem do 10 listopada, gdyż MSP i konsorcjum Eureko-BIG BG dalej nie mogą ustalić kandydata na przewodniczącego rady nadzorczej spółki. W 9-osobowej radzie mają teraz po czterech przedstawicieli. "Przerwa spowodowana jest tym, że Skarb Państwa deklaruje wolę kontynuowania rozmów z konsorcjum w sprawie wyboru przewodniczącego rady nadzorczej spółki, bo do dzisiaj nie udało się osiągnąć porozumienia w tej kwestii" - powiedział dziennikarzom Miłkowski, przedstawiciel SP na zgromadzeniu. Przedstawiciele Eureko, akcjonariusza PZU SA, poinformowali we wtorek, że otrzymali list od Bohdana Wyżnikiewicza z deklaracją gotowości objęcia przez niego funkcji przewodniczącego rady nadzorczej PZU SA. Wyżnikiewicz był już kandydatem na przewodniczącego rady PZU SA, po odejściu z niej w czerwcu poprzedniego przewodniczącego Krzysztofa Obłoja, ale w pierwszej połowie października zrezygnował. "Eureko otrzymało list od Bohdana Wyżnikiewicza, że cały czas jest gotów być przewodniczącym rady nadzorczej PZU SA, jeśli zaakceptują go obie strony i jest gotów złożyć rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego rady nadzorczej Nafty Polskiej" - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Ernst Jansen reprezentujący Eureko. Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, miał zostać wybrany na przewodniczącego RN spółki na sierpniowym WZA, ale nie doszło do tego. Eureko podawało wcześniej, że kandydatura Wyżnikiewicza była uzgodniona między poprzednim ministrem skarbu Emilem Wąsaczem a konsorcjum, ale nowy minister Andrzej Chronowski, który w sierpniu zastąpił Wąsacza, nie poparł wyboru Wyżnikiewicza na szefa rady PZU SA. Przeszkodą miał być również fakt, że wybór Wyżnikiewicza byłby niezgodny z tzw. ustawą kominową, która zakazuje sprawowania kilku funkcji w radach nadzorczych w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Konflikt pomiędzy akcjonariuszami PZU rozpoczął się w styczniu tego roku, gdy poprzedni prezes PZU Władysław Jamroży i prezes PZU Życie SA Wieczerzak opowiedzieli się po stronie Deutsche Banku podczas próby przejęcia przez niego BIG BG, głosując przeciwko stanowisku konsorcjum Eureko i BIG BG. Jamroży został odwołany w czerwcu i zastąpiony przez Zdrzałkę, który dążył do odwołania Wieczerzaka, natrafiając na opór odwołanej w poniedziałek rady PZU Życie SA.

(PAP)