Szwajcarscy analitycy typują kolejnych pechowców
Jeden z najmłodszych w Europie rynków dla spółek high-tech, szwajcarski New Market, zameldował o pierwszej plajcie. Notowany od listopada ub.r. dostawca oprogramowania Miracle Holding AG zwolnił w ostatnich dniach całą załogę i zawiesił działalność. Analitycy typują kolejnych pechowców.Wiadomość o bankructwie mającej siedzibę w Langerthal (niedaleko Berna) spółki Miracle nie była zaskoczeniem dla inwestorów zaangażowanych na tym rynku. Holding bowiem już od kilku tygodni sygnalizował, że ma poważne problemy finansowe, z którymi sam nie będzie sobie w stanie poradzić. Po tym, jak Credit Suisse First Boston odmówił pomocy, pod koniec października zdecydowano się na zwolnienie 320-osobowej załogi.Holding po cichu liczył na to, że CSFB wykupi drugą transzę wyemitowanych przez komputerową spółkę obligacji zamiennych na akcje. Jak przyznał członek rady nadzorczej Miracle Georg Hahnloser, na tym opierała się cała strategia przetrwania Miracle. Niestety, po analizie sytuacji finansowej spółki bank odmówił. Wyszło na jaw, że jeden z reklamowanych jako szlagier produktów Miracle okazał się mocno niedopracowany i spółka nie może sobie od kilku miesięcy poradzić z falą reklamacji.Holding zadebiutował na New Market w listopadzie 1999 r., plasując na tym parkiecie 600 tys. akcji z ceną 240 franków szwajcarskich. Na fali ówczesnego zainteresowania spółkami high-tech kurs szybko rósł, osiągając w krótkim czasie 1190 franków. Potem było już tylko gorzej. W ostatnich dniach cena walorów Miracle spadła do 69 franków i zarząd New Market zdecydował się na zawieszenie jej notowań.Według miejscowych analityków, kolejnym kandydatem do plajty jest producent sprzętu CD i DVD ? 4M Technologies Holding. W ramach restrukturyzacji spółka zwolniła już 60 pracowników z liczącej 300 osób załogi. W I półroczu br. odnotowała 6,5 mln franków straty (w tym samym okresie ub.r. było 2 mln franków zysku netto). Zarząd przewiduje, że do końca roku przekroczy ona 20 mln franków. W trakcie rocznej przygody z giełdą kurs holdingu spadł z 880 do 58 franków.Jednak jak podkreślają analitycy, każda giełda ma swoich negatywnych i pozytywnych bohaterów. Reprezentantem tej drugiej grupy jest spółka Swissfrist (branża finansowa). W ciągu pierwszych 9 miesięcy br. udało jej się zwiększyć zysk netto aż o 91%, do 34,7 mln franków. Jej akcje startowały na New Market z ceną 665 franków. Teraz kosztują ponad 1900 franków.
W.K.