Emisja pierwotna o szacunkowej wartości 3?5 mld DEM
W czerwcu na niemieckim rynku kapitałowym pojawi się tłusty kąsek. Giełdowy debiut w tym miesiącu planuje spółka o nazwie Fraport, pod którą kryje się port lotniczy we Frankfurcie nad Menem. Będzie to ? jak wynika z dotychczasowych zapowiedzi ? największa emisja pierwotna w Europie w I półroczu br. Eksperci szacują wartość IPO na 3?5 mld DEM.Wpływy z emisji posłużą do rozszerzania działalności spółki. Jej dotychczasowi udziałowcy ? władze krajowe Hesji (45,2%), kilka dużych przedsiębiorstw komunalnych z Frankfurtu (28,9%) oraz federalny skarb państwa (25,9%) ? odmówili bowiem współfinansowania planowanych przez Fraport inwestycji. Najważniejsze z nich to budowa trzeciego terminalu pasażerskiego (ma być gotowy w 2006 r.) oraz modernizacja dojazdowej linii kolejowej. Szacunkowy koszt obu tych przedsięwzięć przekracza 5 mld DEM. ? Na giełdę trafi pakiet 31% akcji spółki, pochodzący z podwyższenia kapitału. Sprawą do rozstrzygnięcia pozostaje, czy będzie on podzielony na jedną czy też dwie transze. W każdym razie zdecydowana większość walorów na pewno trafi do rąk inwestorów instytucjonalnych ? powiedział ?Handelsblattowi? prezes Fraport AG Wilhelm Bender.Dokładna data debiutu zostanie ustalona pod koniec kwietnia. Doradcami przy IPO są banki inwestycyjne Dresdner Kleinwort Wasserstein i Morgan Stanley Dean Witter. ? Mam nadzieję, że będziemy niekwestionowanym kandydatem do wejścia w skład indeksu M--Dax, grupującego 70 głównych spółek średniej wielkości notowanych na frankfurckiej giełdzie ? dodał W. Bender.Zgodnie z założeniami długoterminowej strategii, do 2005 roku Fraport powinien awansować do pierwszej trójki największych i najbardziej rentownych firm tej branży na świecie. Obroty w tym okresie powinny wzrosnąć z 2,5 mld DEM obecnie do około 7 mld DEM. W ub. roku Frankfurt odprawił blisko 50 mln pasażerów (o 7,5% więcej niż w 1999 r.) i plasuje się w europejskiej stawce na drugim miejscu, po Londynie. Jeśli chodzi o przewóz towarów, awansował już na pozycję lidera.Kierownictwo Fraport wiąże wielkie nadzieje z przybierającymi już konkretne kształty planami pierwszego na świecie sojuszu kilku lotnisk. Frankfurt współpracuje już w ramach spółki Pantares z amsterdamskim portem Schiphol. Wkrótce ma do niej przystąpić także lotnisko w Rzymie. ? Chcemy stworzyć sojusz międzynarodowych lotnisk z europejskiej pierwszej ligi ? twierdzi prezes Fraport AG. Analitycy bardzo pozytywnie oceniają perspektywy rynku lotniskowych akcji. ? Według mnie, mogą być one doskonałą alternatywą wobec walorów linii lotniczych ? twierdzi Mario Kristl, analityk branży w firmie Helaba Trust. Frankfurtowi wkrótce przybędzie kilku konkurentów. Giełdowe plany jeszcze w tym roku mają skonkretyzować m.in. wspomniany już port w Amsterdamie oraz lotnisko w Brukseli.
W.K. ?Handelsblatt?