Rozczarowanie japońskim pakietem rządowym
Oczekiwany z dużym zainteresowaniem zestaw posunięć finansowych, które zaproponowała rządząca w Japonii koalicja, rozczarował inwestorów. Jego celem miało być ożywienie bardzo słabej aktywności w miejscowej gospodarce oraz pobudzenie wzrostu notowań na rynku akcji.Przedstawiony w piątek pakiet sugeruje m.in. stworzenie prywatnego funduszu, który umożliwiłby odkupywanie wzajemnych udziałów przez japońskie przedsiębiorstwa, zniesienie podatku od dywidend otrzymywanych przez indywidualnych inwestorów oraz zwolnienie posiadaczy akcji z podatku spadkowego. Zaproponowano też, by subsydiować zakupy papierów wartościowych przez pracowników. Ponadto zobowiązano bank centralny do dalszego złagodzenia polityki kredytowej.Zdaniem ekspertów, posunięcia te nie wniosły nic istotnego do polityki rządu, przede wszystkim zaś zabrakło w pakiecie propozycji dotyczacych reform o charakterze strukturalnym. Tymczasem takich właśnie zmian potrzebuje japońska gospodarka, aby powrócić na drogę wzrostu. Co więcej, reformy strukturalne, w tym radykalna zmiana systemu fiskalnego, są niezwykle ważne dla finansów państwa. Jak stwierdził ostatnio minister finansów Kiichi Miyazawa, są one w fatalnym stanie po dziesięciu latach olbrzymich wydatków publicznych, które wyniosły 128 bln jenów (przeszło 1 bln USD). Na domiar złego, środki te nie zdołały ożywić gospodarki.Wobec rozczarowania propozycjami rządzącej koalicji za mało prawdopodobne uznano odwrócenie wyraźnej tendencji spadkowej na giełdzie tokijskiej. Przed tygodniem indeks Nikkei 225 znalazł się na najniższym poziomie od piętnastu lat.Negatywna ocena japońskiej gospodarki i obawy przed recesją odbiły się też na kursie jena. W piątek był on najniższy od dwudziestu miesięcy. Za 1 USD płacono przejściowo ponad 120 jenów, a nowy pakiet nie zdołał wzmocnić miejscowej waluty.Niepewność na japońskich rynkach finansowych potęguje słabnąca pozycja premiera Yoshiro Mori, którego rezygnacji oczekuje się w najbliższej przyszłości. Dodatkowo zaniepokoiły inwestorów sprzeczne i często zmieniające się opinie członków rządu i przedstawicieli banku centralnego na temat polityki walutowej. Prezes Banku Japonii Masaru Hayama oraz minister finansów Kiichi Miyazawa popierali zarówno wzmocnienie, jak i osłabienie jena.
A.K., Bloomberg, Reuters, ?Financial Times?