I co my tu mamy, czyli
Wynikający z układu fal, ich dynamiki, oraz z faktu krótkoterminowego wyprzedania rynkukorekcyjny ruch do góry skończył się, zanim tak naprawdę się zaczął. Jeśli bowiem rynek po silnychi dynamicznych zniżkach nie jest w stanie pokonać pierwszych napotkanych oporów, oznacza to tylko jedno. Kolejną, bardzo silną i dynamiczną zniżkę.
Jak długo przyjdzie nam tolerować królestwo niedźwiedzia? W odpowiedzi zastanówmy się, czy aby owa silna zniżka nie jest jedną z ostatnich kończących spadki, i to w średnim terminie. Być może stanowi ona doskonałą okazję do napełnienia portfeli ?nic niewartymi? walorami. Należy wskazać drugą połowę obecnego tygodnia jako moment, w którym rynek osiągnie taki stan wyprzeda nia, jednocześnie realizując zasięgi spadków (lub nawet przekraczając je, w naturalny dla tego etapu sposób). Prawdopodobne wydaje się więc, iż silne odbicie, najpewniej ?V?, stanie się faktem. Przyjrzyjmy się bliżej rynkom.Nasdaq (wykres 1): po nieudanym teście poziomu 2250 punktów, Nasdaq w naturalny sposób rozpoczął kolejną, średnioterminowo ostatnią falę spadkową. Ponieważ korekta wzrostowa poprzednich spadków nie przekroczyła swym zasięgiem oporu na poziomie 2250 punktów, równie naturalnym jest fakt, że tym razem nie zadziałało wsparcie na wysokości 2100 punktów. Ten spadek powinien być bezwarunkową kapitulacją byków. Generalnie należy zauważyć, że rynki są na prostej drodze do całkowitego zniesienia zwyżki z internetowej hossy. Tak więc należy przyjąć, że bardzo prawdopodobny jest spadek indeksu Nasdaq zdecydowanie poniżej poziomu 2000 pkt. Zgodnie z przyjętymi założeniami, należy zatem oczekiwać zakończenia zniżki indeksu Nasdaq pomiędzy wartościami 1500 a 1750 punktów. Realizacja tego ponurego scenariusza otwiera w efekcie drogę silnej i szerokiej zwyżce. Nie oczekuję jednak rozpoczęcia nowej fali hossy. Zwyżka, będąca efektem spełnienia zasięgów spadku, oraz zniesienia całej ostatniej fali hossy, której towarzyszyło internetowe szaleństwo, będzie tylko silną korektą. Wystarczająco jednak dynamiczną i silną, by pobudzić do wzrostu pozostałe rynki na świecie.S&P 500 (wykres 2): sytuacja jest w miarę czytelna. Poziom 1220 punktów, choć prawidłowo zadziałał jako wsparcie, nie wygenerował jednak silniejszego odbicia. Rynek pozostaje w obrębie kanału spadkowego, a fakt, że nie był w stanie zbliżyć się do jego górnego ograniczenia, sugeruje rozpoczęcie ostatniej fazy spadków, czyli przyśpieszenia. Należy zatem oczekiwać przekroczenia do dołu poziomu 1220 punktów oraz silnie nachylonych spadków indeksu. Przyśpieszenie zniżki powinno doprowadzić do opuszczenia dołem formacji kanału. To z kolei powinno w konsekwencji doprowadzić do osiągnięcia przez indeks poziomów bliskich 1130 punktów. Jeśli jednak S&P 500, tak jak Nasdaq, będzie dążył do całkowitego zniesienia ostatniej zwyżki, należy pogodzić się z myślą o dalszych spadkach, sięgających poziomu 1050 punktów. Tam z pewnością zostaną one przynajmniej średnioterminowo zatrzymane.DJIA (wykres 3): w przypadku tego indeksu, sytuacja wydaje się bardzo zbliżona do omówionego powyżej S&P 500. Poprzednią falę zniżki powstrzymało dolne ograniczenie trendu horyzontalnego na poziomie 10 300 punktów. Efektem tego było wystąpienie zwyżki, której nie udało się osiągnąć poziomu 11 000 punktów. Ten fakt, czyli słabość korekcyjnej zwyżki, tak jak w przypadku pozostałych rynków, prognozuje rozpoczęcie silniejszego niż poprzednie spadku. Spadek, z którym najpewniej będziemy mieli do czynienia w tym tygodniu, pokona wsparcie na poziomie 10 300 punktów. Efektem powinien być spadek poniżej 10 000 punktów. Generalnie należy przyjąć, że zniżka DJIA może doprowadzić do zejścia indeksu poniżej wartości 10 000 punktów oraz testowania wsparcia na 9650?9750 punktów.WIG20 (wykres 4): słabość korekcyjnego odbicia identyczna jak na pozostałych światowych rynkach. Efektem jest kolejne załamanie i przyśpieszenie spadków. Silna zniżka doprowadziła w efekcie do przełamania dłunowej linii trendu wzrostowego. Spadek zatem będzie kontynuowany. Z analizy struktury fal oraz zasięgów jasno wynika, że spadków nie zdoła powstrzymać wsparcie wynikające z poprzedniej konsolidacji (1350?1370 punktów). Analiza zasięgów wskazuje, że zniżka w dynamiczny sposób powinna sprowadzić WIG20 poniżej 1300 punktów. Jako kończące zniżkę jawią się poziomy 1230?1260 punktów. Generalnie należy przyjąć, że znajdujemy się w trakcie ostatniej (średnioterminowo) fali spadku. Zbliża się zatem czas potężnych zakupów. O tym jednak we wnioskach.TechWIG (wykres 5): tak jak pozostałe rynki. Realizuje ostatnią fazę trendu. Przyśpieszenie, z jakim mamy w tej chwili do czynienia, jest wbrew pozorom bardzo pozytywne. Potwierdza bowiem tezę o końcowym etapie trendu. Do jakiej wartości spadnie TechWIG? To trudne pytanie. wstępna analiza wskazuje strefę pomiędzy 750 a 870 punktów. Ze względu na dużą niedokładność takiej prognozy należy przeprowadzić analizę tego segmentu rynku w oparciu o zasięg ruchu poszczególnych walorów.Podsumowanie: polski rynek akcji, tak jak i pozostałe rynki na świecie, realizuje w tej chwili ostatnią fazę trendu spadkowego. Świadczy o tym tak układ fal, jak i sposób, w jaki przebiegają spadki. Przyspieszenie, z którym mamy w tej chwili do czynienia, wyraźnie potwierdza tę tezę. Słabość wzrostowej korekty i fakt, że przekroczona została wieloletnia linia trendu, jednoznacznie wskazują, że oprócz przyśpieszenia, zasięg spadku najpewniej zostanie wydłużony i w efekcie WIG20 obniży się poniżej 1300 punktów. Nadchodzi zatem doskonały czas do lokowania na rynku wolnych środków. Obecną falę spadkową należy traktować ze szczególną uwagą. Tak silne spadki zawsze stanowią doskonałą i rzadką okazję inwestycyjną.
Jose Rodrigez