Inwestorzy w naszym regionie boją się złych wieści z Zachodu
Dalsza przecena walorów na giełdach zachodnich skłoniła wczoraj również inwestorów w naszym regionie do pozbywania się akcji. Wyraźnie, bo o ponad 4%, spadły budapeszteński BUX i moskiewski RTS,zaś nieco mniej, bo 1,97%, stracił praski PX 50.
BudapesztW środę indeks BUX spadł aż o 4,03% i z łatwością przebił granicę 7000 pkt., zamykając sesję na poziomie 6757,8 pkt. Na rynku panowała nerwowa atmosfera, a inwestorzy, w reakcji na kolejne złe wiadomości z giełd zachodnich, pozbywali się praktycznie wszystkich akcji. Tradycyjnie najchętniej sprzedawano przede wszystkim akcje koncernu telekomunikacyjnego Matav. Jego walory staniały o ponad 3%.PragaW środę nadal taniały akcje na praskiej giełdzie papierów wartościowych. Tamtejszy indeks PX 50 spadł aż o 1,97%, do 443,4 pkt., kończąc dzień na najniższym poziomie od trzech miesięcy. Utrzymujące się negatywne nastroje na giełdach zachodnich spowodowały, że po jednodniowym odbiciu we wtorek znów zaczęły tanieć akcje czeskich spółek telekomunikacyjnych. Walory Cesky Telecom staniały aż o 3,8%, zaś kurs akcji Ceske Radiokomunikace spadł aż o 6%, do najniższego poziomu w br. Natomiast od czasu szczytu w lutym 2000 r. obniżył się on aż o 40%. Tej spółce zaszkodziły bowiem dodatkowo opublikowane wczoraj skonsolidowane wyniki finansowe za 2000 r. Wprawdzie ujawniła ona, że jej zysk netto wzrósł prawie do 15 mld koron, jednak był to i tak znacznie gorszy rezultat, niż oczekiwali analitycy. ? Nie da się ukryć, że wyniki Radiokomunikace są po prostu złe ? stwierdził w rozmowie z Reuterem Jiri Deml, makler z CA IB Securities. Do spółek telekomunikacyjnych dołączyły również w środę inne czeskie blue chips. Wyraźnie, bo o 1,7%, spadł m.in. kurs walorów Komercni Banka.MoskwaWprawdzie środowa sesja w Moskwie zaczęła się od wzrostów, jednak w dalszej jej części przeważyły już wyraźne spadki notowań. Ponowne zniżki na giełdach zachodnich skłoniły bowiem inwestorów do dalszego pozbywania się akcji. Ostatecznie indeks RTS stracił aż 4,17% i zamknął dzień na poziomie 167,46 pkt., przy obrotach podobnych jak we wtorek, wynoszących 19,5 mln USD. ?Rynek teraz prawie w 100% reaguje na globalną koniunkturę, ponieważ brakuje czynników lokalnych mogących wpłynąć na inwestorów? ? napisali w raporcie analitycy moskiewskiego biura Troika Dialog, dodając, że gracze nie zareagowali na odrzucenie propozycji wotum nieufności dla rządu Michaiła Kasjanowa. ?Można pokusić się o stwierdzenie, że inwestorzy zareagowali na to, tak jak na informację o pogodzie? ? uważają eksperci Troika Dialog. Wśród spółek typu blue chip liderem spadków był wczoraj koncern naftowy Łukoil, którego akcje staniały aż o 6,5%. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI