Sytuacja czołowych dostawców telefonów komórkowych staje się coraz trudniejsza. Po zapowiedzi, że mniejsza będzie sprzedaż tego rodzaju urządzeń wytwarzanych przez szwedzkiego potentata ? firmę Ericsson ? pesymistyczne perspektywy przedstawiły amerykańska Motorola i francuski Alcatel.Pierwsza z tych spółek zapowiedziała redukcję personelu o dalsze 7 tys. osób w związku z rosnącymi kosztami produkcji oraz coraz ostrzejszą konkurencją w skali światowej. Oznacza to, że łącznie część firmy wyspecjalizowana w wytwarzaniu telefonów bezprzewodowych zmniejszy zatrudnienie o 12 tys. osób. Przed redukcją personel wynosił 33 tys. pracowników. Cięcia te wydają się logiczne, zważywszy coraz niższe prognozy dotyczące tegorocznej sprzedaży telefonów komórkowych. Na początku roku Motorola szacowała ją na 525 mln ? 575 mln aparatów, podczas gdy obecnie większość ekspertów nie spodziewa się, by na całym świecie udało się sprzedać więcej niż 450 mln ? 500 mln telefonów.Pomimo to amerykański potentat liczy na utrzymanie dotychczasowego udziału w światowym rynku. W ostatnim kwartale 2000 r. wyniósł on 14,1%, co oznaczało wzrost o 1 pkt. w stosunku do poprzednich trzech miesięcy.Tymczasem francuski Alcatel postanowił wstrzymać w marcu na tydzień produkcję telefonów komórkowych w dwóch fabrykach, aby zmniejszyć nadmierne zapasy. Taką samą przerwę zapowiedziano również w kwietniu. Oba zakłady zatrudniają łącznie 1500 osób. Dostarczają one około 80% wytwarzanych przez Alcatel aparatów bezprzewodowych. Zdaniem niektórych ekspertów, francuski producent sprzętu telekomunikacyjnego być może popełnił błąd nie sprzedając kilka miesięcy temu części fabryk wytwarzających telefony komórkowe. Mógłby wówczas uzyskać za nie wysoką cenę dzięki dobrym wynikom osiągniętym w 2000 r. Alcatel sprzedał w tym okresie 20 mln aparatów wobec 11 mln rok wcześniej.

A.K., ?Financial Times?