W zdecydowanie lepszych niż ostatnio nastrojach przebiegała wczorajsza sesja. Znacznemu wzrostowi indeksu nie towarzyszyły jednak tak wysokie obroty, jak w środę. Nie został również pokonany żaden istotny opór, na podstawie czego można by oczekiwać trwalszej poprawy koniunktury w trakcie najbliższych sesji. Pozytywne sygnały, które dotąd napłynęły w postaci pozytywnej dywergencji na dziennym Ultimate i pokonaniu poziomu połowy korpusu czarnej świecy z poniedziałku, mają niewielką wartość prognostyczną, ale stanowią dobry punkt wyjścia do dalszych poszukiwań oznak poprawy sytuacji. Dobrze należy też odebrać obronę, przy założeniu niewielkiego filtra cenowego, poziomu jesiennego minimum z 1999 roku.Wzmocnieniem wniosków z tych obserwacji będzie zakrycie utworzonej w ostatni poniedziałek luki cenowej pomiędzy 1389?1414 pkt., a w dalszej kolejności wybicie ponad dołek z 1 marca na poziomie 1437 pkt. Ważnym wskazaniem będzie przełamanie trendów spadkowych na dziennych RSI oraz Ultimate. To są warunki konieczne, by móc mówić o trwalszym ustabilizowaniu się notowań. O słabości rynku w obecnej chwili stanowi brak silniejszych wsparć, z których najważniejszym pozostaje środowe minimum na wysokości 1305 pkt. Jego przełamanie będzie zwiastunem powrotu do trendu spadkowego.