Dlaczego, skoro boją się inwestować samodzielnie, nie korzystają masowo z coraz bogatszej oferty funduszy? Dlaczego ci zamożniejsi nie są wcale tacy skorzy do powierzania swych milionów zarządzającym z firm asset management? Cóż, jak zauważył niedawno jeden ze specjalistów, ludzie działają racjonalnie. Bardzo wysokie stopy procentowe ograniczają możliwości rozwojowe spółek i zniechęcają do inwestowania w akcje. Proste lokaty bankowe i obligacje zapewniają godziwy zysk przy minimalnym poziomie ryzyka. Ale to nie jest główny powód marazmu. Ludzie nie mają motywu do oszczędzania i inwestowania. Brakuje choćby zachęt podatkowych. Swoje zrobiła także koślawo wprowadzana potrzebna reforma emerytalna. Wiele do życzenia pozostawia jakość usług instytucji finansowych.W każdym razie, sprawę trzeba postawić po męsku ? wyniki badań są mocno niepokojące. Mogą bowiem oznaczać widmo głębokiej recesji w instytucjach działających na rynku kapitałowym. Bez aktywnych klientów i bez spopularyzowania inwestowania (zarówno samodzielnego, jak i za pośrednictwem funduszy) nie będzie widoków na generowanie prowizji dla domów maklerskich, funduszy i wyspecjalizowanych firm zarządzających aktywami. A tędy już droga do likwidowania instytucji i miejsc pracy. Wyhamowanie tempa rozwoju rynku ograniczy także możliwość finansowania przedsiębiorstw, skazując je na tradycyjną ofertę kredytową banków. To one wygrają na kłopotach naszego rynku kapitałowego. Z punktu widzenia interesów całej gospodarki, byłby to jednak fatalny scenariusz.
Łukasz Kwiecień[email protected]