Ostatnie kilkanaście sesji przyniosło dramatyczne pogorszenie sytuacjitechnicznej głównych światowych indeksów. Najistotniejszy faktto zakończenie prawie dwuletniej konsolidacji indeksu Dow Jones IndustrialAverage wybiciem w dół. Praktycznie wszystkie liczące się wskaźnikiznajdują się w silnych trendach spadkowych, których zakończenia nie widać.
Dow JonesIndustrial AverageW czasie ostatnich kilkunastu sesji niedźwiedzie dokonały istotnych szkód w sytuacji technicznej Średniej Przemysłowej, które bykom niełatwo będzie naprawić. Od sesji z 8 marca DJIA stracił w jednej praktycznie fali spadkowej prawie 1500 punktów. Czwartkowe zamknięcie na poziomie 9389 pkt., najniższe od 3 marca 1999 roku, najlepiej pokazuje, że przewagę na rynku mają sprzedający. W ten sposób trwająca od maja 1999 roku konsolidacja zakończyła się wybiciem w dół, co pozwala spodziewać się kontynuacji spadków. Jeśli, próbując oszacować zasięg zniżki, oprzeć się na wysokości opuszczonej formacji konsolidacji, to można spodziewać się, że DJIA znajdzie się w okolicach 8 tys. punktów (odległość od szczytu ze stycznia 2000 do dołka z lutego 2000, odmierzona w dół od tego dołka). Wsparcie w tym rejonie wzmacniają dołki z sierpnia 1998 roku i października 1997 roku. Tutaj także przebiega dolne ograniczenie kanału wzrostowego, który obejmuje całą hossę zapoczątkowaną w 1982 roku. W zeszłym roku niedźwiedziom udało się doprowadzić do przebicia przyspieszonej linii tej tendencji, zatem zgodnie z analizą techniczną należy spodziewać się spadku do linii właściwej, czyli właśnie do dolnego ograniczenia kanału. Okolice 8 tys. punktów można określić jako minimalny zasięg spadku po wybiciu z konsolidacji.W perspektywie najbliższych sesji nadzieję w serca byków wlały notowania czwartkowe. Dow Jones był już na poziomie 9100 pkt., ale atak kupujących pod koniec sesji pozwolił na zamknięcie indeksu na 9389 pkt. Efektem takiego przebiegu sesji jest świeca z bardzo długim dolnym cieniem, wskazująca, że byki zamierzają podjąć walkę. Podobna formacja ukształtowała się 18 października zeszłego roku i poprzedzała 10-proc. wzrost DJIA, z tym że wtedy trend główny miał jeszcze kierunek boczny. I tym razem może być podobnie, ale zwyżkę można będzie zakwalifikować jedynie jako ruch powrotny w kierunku opuszczonej konsolidacji. Opór wyznaczyłbym w strefie 9800?10 100 pkt., a zamknięcie sesji powyżej linii przebiegającej przez dołki z marca i października 2000 r. byłoby sygnałem załamania negatywnego scenariusza. Dopóki tak się nie stanie, wzrost należy traktować jako korektę spadków.Nasdaq CompositeNieco wolniej na ostatnich sesjach spadał indeks Nasdaq Composite, ale przewaga niedźwiedzi na amerykańskim rynku elektronicznym w dalszym ciągu jest wyraźna. Wprawdzie również na tym rynku pod koniec sesji czwartkowej byki przeszły do zdecydowanego ataku, co pozwoliło osiągnąć na zamknięcie notowań ponad 3-proc. wzrost, ale sygnały kupna nie pojawiły się. Dopiero kolejna zwyżka i dynamiczne przebicie przyspieszonej linii trendu, obejmującej ostatnie dwa miesiące notowań, znajdującej się na poziomie 1950 pkt., pozwoli bykom na umocnienia pozycji. W takim przypadku będzie można spodziewać się zwyżki w kierunku wolniejszej linii trendu, znajdującej się na wysokości 2400 pkt.S&P 500Bardzo silny trend spadkowy dominuje na szerokim rynki akcji, co najlepiej obrazuje wykres indeksu S&P 500. W czasie sesji czwartkowej wskaźnik był już nawet na poziomie 1081 pkt., ale zamknięcie wypadło prawie 40 pkt. wyżej. Atak byków pod koniec sesji doprowadził, podobnie jak na wykresie DJIA, do ukształtowania świecy z długim dolnym cieniem (poprzedzający ją spadek był na tyle dużym, że zasadne wydaje się w tym przypadku napisanie o formacji młota), co nie zmienia faktu, że zamknięcie wypadło na najniższym poziomie od listopada 1998 roku. W przypadku zwyżki najbliższą barierę podażową można wyznaczyć w okolicach 1200 punktów, gdzie znajduje się połowa dużej czarnej świecy z 12 marca, oraz przyspieszona linia trendu, przebiegająca przez szczyty z lutego i marca. Trend główny ma kierunek spadkowy i nie ma sygnałów jego odwrócenia.
Tomasz Jóź[email protected]