Wbrew wcześniejszym zapowiedziom resortu skarbu w tym roku nie zostanie zakończona prywatyzacja Kopalni i Elektrowni Bełchatów oraz Zakładu Energetycznego Stoen - poinformowała minister skarbu Aldona Kamela-Sowińska. "Nie przewidujemy, by proces prywatyzacji Bełchatowa i Stoenu zakończył się w tym roku" - powiedziała Kamela-Sowińska podczas konferencji poświęconej zasadom i harmonogramowi prywatyzacji sektora energetycznego w 2001. Minister Skarbu podtrzymała, jednak że uda się w tym roku zrealizować przychody z prywatyzacji w wysokości 18 mld zł, tak jak to zapisano w ustawie budżetowej Kamela-Sowińska dodała, że inwestorzy, którzy będą chcieli kupić akcje zakładów energetycznych z tzw. grupy G-8, będą musieli nabyć akcje co najmniej jednej elektrowni: Ostrołęka, Kozienice, Stalowa Wola i Dolna Odra. Powołany, pod koniec lutego, przez premiera zespół do spraw prywatyzacji sektora energetycznego, w skład którego wchodzą przedstawiciele resortów skarbu i gospodarki, przygotował aktualizację programu prywatyzacji sektora. Programem w najbliższym czasie ma zająć się Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. W programie zapisano, że w pierwszym etapie prywatyzacji będzie można zaoferować inwestorom do 45 proc. akcji elektrowni systemowych i elektrociepłowni i do 25 proc. akcji zakładów dystrybucyjnych. "Nie jest jednak wykluczone, że inwestor obejmie większą ilość akcji, będzie to zależało od decyzji właściciela" - powiedziała w poniedziałek Kamela-Sowińska. Nowelizacja programu zakłada, że Skarb Państwa utrzyma kontrolę przynajmniej 25 proc. plus jedna akcja, każdego z prywatyzowanych podmiotów z branży energetycznej, przynajmniej do czasu zrealizowania przez inwestora programu inwestycyjnego. Konkurencyjność w sektorze ma zostać zapewniona poprzez dopuszczenie do sprzedaży jednemu inwestorowi nie więcej niż 15 proc. rynku ustalanego na podstawie udziału w obrocie energii.

(PAP)