Bessa omija branżę Materiałów Budowlanych i indeks tego sektora utrzymuje się w trendzie wzrostowym. Od rekordowego poziomu z 1 lutego wskaźnik dzieli tylko 120 pkt. (5,5%). Za lidera, po załamaniu się wzrostów na Irenie, można uznać Krosno, którego akcje zbliżają się do maksimum ze stycznia 2000 r. na poziomie 40 zł.

Żeby zachować odpowiedni dystans do trendu wzrostowego, trzeba zauważyć, że w skład branży Materiałów Budowlanych wchodzą spółki wyjątkowo niepłynne. Wystarczy wspomnieć tylko Izolację i WKSM. I tak na przykład ponad 5-proc. wzrost indeksu na sesji 1 marca to nic innego, jak efekt ogłoszonego wezwania na WKSM. Choć sektor wyraźnie wyróżnia się na tle szerokiego rynku, to wybór spółki, w którą można by zainwestować, ogranicza się do siedmiu niezbyt płynnych walorów.Sektor na tle rynkuPrzemysł Materiałów Budowlanych jest najsilniejszą branżą na GPW. W czasie ostatnich 60 sesji wartość indeksu Przemysł Materiałów Budowlanych wzrosła o 2,1%, podczas gdy WIG spadł w tym czasie o 15,6%, a indeks cenowy stracił 15,2%. Dominacja niedźwiedzi na całym praktycznie rynku trwa od końca zeszłego roku. Ale dekoniunktura omija branżę Materiałów Budowlanych, bowiem indeks tego sektora znajduje się na poziomie 2241 pkt., zaledwie 120 pkt. niższym od historycznego rekordu z 1 lutego tego roku.Siła relatywna, mierząca zachowanie indeksu PMB do indeksu cenowego, znajduje się w trendzie wzrostowym od sierpnia 1998 roku. Tendencja ta wyraźnie przyspieszyła pod koniec zeszłego roku, kiedy to szeroki rynek pogrążył się w silnych spadkach, a sektor materiałów budowlanych utrzymał trend wzrostowy. Te proporcje uległy odwróceniu na początku miesiąca, kiedy nie powiodła się próba zakończenia korekty w branży MB, przy jednoczesnej poprawie koniunktury ma szerokim rynku. Na wykresie wskaźnika siły relatywnej przełamana została przyspieszona linia trendu wzrostowego, co sugeruje, że przez jakiś czas indeks cenowy będzie zachowywał się lepiej od indeksu PMB. Można przypuszczać, że słabość sektora utrzyma się przynajmniej do czasu, aż siła relatywna nie znajdzie się na poziomie właściwej linii trendu.Indeks PMB ? analiza technicznaIndeks PMB znajduje się w trendzie wzrostowym od października 1998 roku, przy czym od sierpnia zeszłego roku siła trendu zmniejszyła się. Wtedy niedźwiedziom udało się doprowadzić do przełamania linii trendu poprowadzonej przez dołki z października 1998, września 1999 i czerwca 2000 r. (wykres 1). Późniejszy wzrost, który wyniósł indeks PMB do najwyższego poziomu w historii, można uznać za ruch powrotny w kierunku przełamanego wsparcia i drugą część trwającego procesu zmiany trendu. Trzecią powinno być przełamanie dołka z listopada zeszłego roku znajdującego się na poziomie 1909 pkt. Obserwując wykres na skali logarytmicznej, można przypuszczać, że mamy do czynienia z trwającym procesem odwracania trendu spadkowego.Gdyby tę samą linię trendu wzrostowego spróbować narysować na wykresie arytmetycznym, to okaże się, że wsparcie to nie zostało przełamane (wykres 2). Jednak jak pokazuje doświadczenie, linia trendu przebita na wykresie opartym o skalę logarytmiczną prawie zawsze zostaje później przełamana również na wykresie opartym o skalę arytmetyczną. Poza tym rysując wsparcie tak, jak na wykresie 2, zmuszeni jesteśmy ?obciąć? dołek z listopada 2000 roku, co zmniejsza wiarygodność linii trendu.Od początku lutego indeks PMB porusza się w trendzie spadkowym, korygującym wcześniejszą falę wzrostową (wykres 3). Niedźwiedzie próbowały doprowadzić do ukształtowania formacji podwójnego szczytu, ale figura ta została załamana. Po załamaniu można spodziewać się wzrostu do najwyższego punktu formacji ? w tym przypadku 2364 pkt. Jeśli wartość ta zostanie przełamana, będzie można mówić o zakończeniu korekty i sygnale kupna. Będzie to również wskazówka, że wniosek o trwającym procesie odwracania trendu wzrostowego jest błędny.Potwierdzeniem zagrożenia korzystnej dla posiadaczy akcji tendencji będzie spadek poniżej dołka z 13 marca, znajdującego się na poziomie 2139 pkt. W takim przypadku kolejnym wsparciem będzie wspomniana już wartość 1909 pkt., której przebicie będzie równoznaczne ze zmianą trendu głównego na spadkowy.Wskaźniki krótkoterminowe znajdują się w strefach neutralnych i na podstawie ich przebiegu trudno prognozować, czy mamy do czynienia ze zmianą trendu czy też bardziej prawdopodobne jest wybicie górą. Wprawdzie kształtowaniu się podwójnego szczytu w zeszłym miesiącu towarzyszyły negatywne dywergencje na dziennym RSI i Ultimate, ale wartości wskaźników nie były dość wysokie, żeby dywergencje uznać za wiarygodne. Zresztą w okresie od lutego do sierpnia zeszłego roku te same wskaźniki wielokrotnie kształtowały z wykresem kursu negatywne dywergencje w różnych konfiguracjach, bez większych efektów. Sygnał sprzedaży wygenerował tygodniowy MACD, ale dynamika, z jaką wskaźnik przełamał od góry swoją średnią nie była zbyt duża.Ciekawe spółkiIrena ? trend wzrostowy załamał się na tym papierze na początku lutego w sposób bardzo gwałtowny. W nieco ponad 4 tygodnie kurs akcji Ireny spadł z 22 do 12,6 zł. Byki obroniły się nad przyspieszoną linią trendu wzrostowego, znajdującą się na poziomie 12 zł. Trend główny został jeszcze zachowany, przy czym na razie nie została zakończona korekta tej tendencji. Tak się stanie wówczas, jeśli popyt doprowadzi do wybicia kursu powyżej wspomnianego szczytu na wysokości 22 zł. A z tym mogą być kłopoty, zważywszy na zachowanie wolumenu. Otóż maksimum ukształtowane zostało przy bardzo wysokim wolumenie (60 tys. akcji), natomiast trwający od dwóch tygodni powrót do tego poziomu odbywa się przy niedużej aktywności inwestorów. Można zatem przypuszczać, że wraz ze zbliżaniem się kursu do 22 zł inwestorzy którzy wtedy kupili akcje, będą starali się je sprzedać, co będzie przeszkadzać wzrostom. Miesiąc przed historycznym szczytem ukształtowany został wierzchołek na poziomie 19,75 zł, któremu towarzyszył wolumen na poziomie 198 tys. akcji. Również i te walory zaliczyć można do podaży, która może uaktywnić się w miarę zwyżki kursu Ireny.Jeśli dodać do tego, że wskaźniki zmienności osiągają rekordowe poziomy, to mimo faktu, że trend główny ma kierunek wzrostowy, walory Ireny mogą nie być najlepszą inwestycją.Cersanit ? akcje Cersanitu poruszają się w trendzie spadkowym od kwietnia zeszłego roku. W tym czasie ich wartość spadła z 36,7 zł do 22 zł w październiku zeszłego roku. Zapoczątkowana z tej wartości fala wzrostowa, która utrzymała się aż do połowy lutego tego roku, wyniosła kurs Cersanitu do 32 zł. Niestety, kontrolę nad rynkiem ponownie przejęły niedźwiedzie i notowania waloru w szybkim tempie zbliżają się do dna z października zeszłego roku. Poziom 22 zł ma o tyle istotne znaczenie, że oprócz październikowego dołka znajduje się na nim także długoterminowa linia trendu wzrostowego wykreślona na skali arytmetycznej. Przełamanie tej wartości (widoczna na wykresie linia trendu została już przełamana na skali logarytmicznej), będzie sygnałem umocnienia tendencji spadkowej. Utrzymanie się kursu akcji powyżej tego poziomu da nadzieję na zakończenie trendu spadkowego. Przy czym o sygnale kupna będzie można mówić w tym przypadku dopiero, jeśli przełamany zostanie opór znajdujący się na poziomie 32 zł.StrategiaOd sześciu tygodni indeks PMB utrzymuje się w korekcie trendu wzrostowego. Sygnałem jej zakończenia, równoznacznym z sygnałem kupna, będzie przełamanie poziomu 2364 pkt. Natomiast jeśli niedźwiedziom uda się zepchnąć wykres indeksu poniżej 2140 pkt., będzie to zachętą do pozbycia się walorów z tej branży. Potwierdzeniem przejęcia kontroli nad rynkiem przez niedźwiedzie będzie przełamanie wsparcia na wysokości 1910 pkt.

Tomasz Jóźwik