Jean-Marie Messier ? prezes Vivendi Universal
O Jean-Marie Messier, pełniącym od 1996 r. funkcję prezesa francuskiego koncernu Vivendi, dotychczas można powiedzieć, że wręcz wzorowo rozwija się jego kariera na tym prestiżowym stanowisku.
Na początku zdołał przekształcić Vivendi z koncernu działającego przede wszystkim w branży użyteczności publicznej (pod starą nazwą Generale des Eaux), w potężną międzynarodową spółkę specjalizującą się w branży medialnej, internecie i telekomunikacji. Za jego największy sukces uznaje się dotychczas przejęcie od kanadyjskiego koncernu Seagram aktywów związanych z rynkiem medialnym (m.in. studio filmowe i wytwórnia fonograficzna Universal), dzięki czemu powstał potentat światowy branży multimedialnej Vivendi Universal, pod względem rozmiarów ustępujący pola tylko amerykańskiemu AOL Time Warner. Działalność szefa Vivendi została doceniona w światowych kręgach finansowych, a on otrzymał miano jednego z najbardziej perspektywicznych menedżerów. ?Business Week? umieścił go nawet w ub.r. na zdominowanej przez Amerykanów prestiżowej liście najbardziej wpływowych menedżerów branży internetowej.Jak napisano w ?Financial Times?, ostatnio jednak pojawiły się pierwsze głosy krytyki, a jednym z ich głównych powodów było opublikowanie w ubiegłym miesiącu wyników finansowych grupy, które okazały się gorsze od wcześniej prognozowanych. Niektórzy obserwatorzy oskarżyli też szefa Vivendi, że zbyt szybko chce wprowadzić w życie swoje ambicje, a przejęcie Seagram nie oznacza jeszcze, że francuski koncern podbija rynek amerykański. W tych okolicznościach sprawą kluczową dla ambitnego Jean-Marie Messier będzie planowane na najbliższe dni zawarcie umów w Stanach Zjednoczonych z firmami, które zajęłyby się dystrybucją produktów Vivendi (niektórzy mówią nawet, że Francuzi mogą zawrzeć sojusz z jednym z najpopularniejszych portali internetowych ? Yahoo! czy z firmami telekomunikacyjnymi ? AT&T i Verizon). Sam Jean-Marie Messier jest przekonany, że tylko dalsza agresywna ekspansja, dzięki której Vivendi będzie dystrybuował swoje produkty za pośrednictwem praktycznie wszystkich dostępnych mediów, przyniesie sukces. ? Najbardziej ryzykowne jest teraz niewykonanie żadnego ruchu i spoczęcie na laurach. Trzeba kontynuować tak udanie rozpoczętą ekspansję ? zapowiada Jean-Marie Messier. Czy mu się to uda, czas pokaże.Prezes Vivendi Universal urodził się w 1965 r. w Grenoble w rodzinie o tradycjach katolickich. Ukończył prestiżową szkołę administracji państwowej w Paryżu. W latach 80. pracował we francuskim ministerstwie finansów. Pod koniec lat 80. przeniósł się do firmy prawniczej Lazard Freres, gdzie został jednym z partnerów. W General des Eaux zaczął pracować w 1994 r., by już po dwóch latach objąć najwyższe stanowisko w tej firmie. Co ciekawe, był wówczas jednym z najmłodszych prezesów koncernu w historii francuskiego rynku, miał zaledwie 39 lat. W ciągu 3 lat zdołał zrestrukturyzować firmę i przekształcić ją w instytucję działającą na rynkach nowoczesnych technologii, pozbywając się gorszych aktywów.Jean-Marie Messier jest żonaty, ma pięcioro dzieci. Przyjaźni się z takimi francuskimi politykami, jak Jacques Chirac i Lionel Jospin. Lubi jeździć na nartach i jest amatorem sztuki operowej.
Ł.K.