Mijający tydzień dostarczył zdecydowanie więcej emocji, niż poprzedzające go dwa tygodnie razem wzięte. A co najważniejsze były to emocje pozytywne związane ze skuteczną, jak na razie, obroną marcowego dołka. To podtrzymuje i czyni coraz bardziej realnymi nadzieje na ukształtowanie się formacji podwójnego dna, obejmującej ostatnie cztery tygodnie notowań. Jeśli ona wypełni się, a do tego potrzeba wybicia powyżej 1401 pkt., to biorąc pod uwagę jej szerokość, jak również czas kształtowania się, można przypuszczać, że w oparciu o nią dojdzie do zmiany trendu na wzrostowy przynajmniej w średnim terminie.
Nie ulega wątpliwości, iż wsparciem dla takiej możliwości byłoby ustabilizowanie się sytuacji na rynkach zagranicznych. Wczorajsza sesja w USA stwarza taką nadzieję, ale jest jeszcze dużo za wcześnie, by tą sprawę przesądzać. Na pewno bardzo ciekawe będą dzisiejsze notowania na tamtejszych rynkach i to, jak zachowają się indeksy po tak dużych wzrostach zwłaszcza w obliczu nienajlepszych danych na temat rynku pracy.
W ostatniej fazie notowań WIG20 zdołał powrócić powyżej 1360 pkt. przy bardzo dużych obrotach przewyższających 350 mln zł. Nawet odejmując ?nadprogramowy? obrót wynikający z dużych transakcji na Elektrimie, jest to wartość potwierdzająca wzmożone zainteresowanie rynkiem.
Nasdaq na otwarciu notowań traci 2,2%, a DJIA zniżkuje o 1%. W tym przypadku satysfakcjonująca będzie obrona połowy korpusu wczoraj utworzonych świec. To oczywiście program minimum.
Krzysztof Stępień