Do stopniowego zwiększania udziału akcji w portfelach lokat zachęca inwestorów francuski bank Société Générale. Jego zdaniem, za powrotem do akcji przemawia to, że wskaźniki cenowe są dziś w Europie tak niskie, jak rzadko kiedy w ciągu ostatnich 30 lat, w Stanach Zjednoczonych zaś ?irracjonalna wybujałość?, przed jaką prezes Urzędu Rezerw Federalnych Alan Greenspan ostrzegał w 1996 r., została skorygowana nawet wśród spółek notowanych na rynku Nasdaq, a zatem ceny na tamtym rynku nie są już zawyżone. (Gdy A. Greenspan wypowiadał to ostrzeżenie, wskaźnik cenowy spółek objętych indeksem S&P500, którym jest dochodowość 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych podzielona przez odwrotność relacji C/Z, wynosił 160, w ub.r. doszedł prawie do 220, a obecnie wynosi ok. 50).Drugim czynnikiem korzystnym dla rynków kapitału akcyjnego jest poprawa sytuacji monetarnej, dzięki obniżkom stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, Japonii i Wlk. Brytanii. Obniżki te oznaczają nie tylko to, że kapitał nie będzie odsysany z rynku akcji na rynek instrumentów dłużnych i depozytów bankowych, ale również to, że maleje ryzyko niedoboru kredytu lub deflacji, tylko te zjawiska zaś ? zdaniem Société Générale ? mogłyby przynieść dziś dalsze pogłębienie bessy.

M.K. (Londyn)