Stomil Olsztyn czeka na uprawomocnienie postanowienia

Stomil Olsztyn po raz kolejny przedstawił do podpisania przedstawicielowi akcjonariuszy mniejszościowych w radzie nadzorczej Waldemarowi Siwakowi klauzulę poufności, a ten po raz kolejny odmówił jej parafowania. Według przedstawicieli spółki, dopiero uprawomocnienie się postanowienia sądu, że żądanie podpisania klauzuli jest pozbawione podstaw prawnych, umożliwi udostępnienie wszelkich informacji.

Konflikt pomiędzy Waldemarem Siwakiem, który jest członkiem rady nadzorczej delegowanym do stałego indywidualnego wykonywania czynności nadzorczych, a zarządem Stomilu Olsztyn trwa praktycznie od momentu wyboru do rady przedstawiciela akcjonariuszy mniejszościowych. Na pierwszym posiedzeniu nowej rady nadzorczej Waldemar Siwak otrzymał do podpisania klauzulę poufności oraz klauzulę o niepodejmowaniu działalności konkurencyjnej. Odmówił jednak podpisania tych dokumentów, co w efekcie doprowadziło do tego, że pomimo wielu pism z prośbą o różne dane nie otrzymywał od zarządu Stomilu satysfakcjonujących informacji.W. Siwak zwrócił się więc do sądu z wnioskiem o nałożenie kary na Benoita de la Breteche, prezesa zarządu firmy oponiarskiej za odmowę udzielania wyjaśnień członkowi rady nadzorczej. 12 marca br. Sąd Rejonowy w Olsztynie przychylił się do wniosku W. Siwaka i nałożył na prezesa Stomilu 10 tys. zł kary. Wówczas przedstawiciel akcjonariuszy mniejszościowych po raz kolejny zwrócił się z prośbą o udzielenie informacji i ponownie spotkał się z odmową. ? Postanowienie sądu nie jest prawomocne, a prezes de la Breteche złożył już od niego zażalenie ? powiedziała PARKIETOWI Jolanta Sacewicz, rzecznik prasowy Stomilu. Zarząd Stomilu stoi na stanowisku, że W. Siwak powinien teraz podpisać klauzulę, tak jak to uczynili pozostali członkowie rady nadzorczej, a jeśli okaże się, że sąd w prawomocnym postanowieniu stwierdzi, że jest to bezzasadne, podpisy byłyby traktowane jako nie złożone.

GRZEGORZ [email protected]