Oczywiście, chodzi o przełamanie oporu na wysokości 1415 pkt. Chyba jednak zawsze jest tak, że jak jest dobrze, trzeba poszukać czegoś, by pokazać, że jednak nie jest aż tak różowo, jakby się wydawało. Tym razem postanowiłem ?przyczepić? się do gwałtowności ostatniej zwyżki, dzięki której (szczególnie jeśli wziąć pod uwagę kontrakty terminowe) inwestorzy mogli osiągnąć znaczące zyski. Boję się, że taki nagły zwrot, nie poprzedzony wyraźnym okresem stabilizacji (akumulacji) okaże się niczym innym, jak właśnie nagłym zwrotem (korektą). Już wczoraj indeks po pokonaniu bariery na poziomie 1415 pkt., przez resztę sesji stabilizował się około 1% powyżej niej, by na koniec powolnie zniżkować, a to na pewno nie świadczy o jego sile.Szybkie oscylatory wyglądają naprawdę dobrze. I tym razem sprawdziła się teoria, że pozytywne dywergencje pomiędzy nimi a indeksem mogą być wczesnym (pierwszym) sygnałem zmiany tendencji.W każdym razie obecnie nic nie stoi na przeszkodzie, by rozkoszować się bieżącym trendem, który najprawdopodobniej doprowadzi indeks do poziomu 1530 pkt., który wynika z formacji podwójnego dna. Zarazem na tej wysokości znajduje się połowa długiej spadkowej świecy z końca lutego. Gdyby udało się indeksowi i ją pokonać, wówczas najważniejszy opór stanowić będzie luka bessy z 21.02.