Po odbiciu się od dzisiejszego minimum przy 1431 pkt. i osiągnięciu 1441 pkt WIG20 wszedł w fazę trendu bocznego. Trwa on od około godziny. Obroty przekroczyły 190 mln zł.
Przyjrzyjmy się dzisiejszemu zachowaniu się kursu Prokomu. To on wraz z Comarchem najwcześniej wybił się z konsolidacji i zapoczątkował trend wzrostowy. Dlatego można go traktować jako pewien wyznacznik dla całego rynku i próbować określić na tej podstawie zachowanie się innych spółek, a w ostatecznym rozrachunku także indeksów.
Wczorajsza sesja przyniosła wyraźne osłabienie presji kupujących Prokom. Ostatnia faza sesji odbywała się pod dyktando realizujących zyski. W sumie jednak nie doszło do ukształtowania się świecy o wyraźnie negatywnym zabarwieniu. Jej korpus powstał tuż poniżej SK-45. dzisiejsza sesja może rozwiać rodzące się wątpliwości, co do wejścia Prokomu w fazę korekty. Jeśli dojdzie do przebicia SK-45, a na razie kurs utrzymuje się powyżej tej średniej, to będzie to potwierdzenie bardzo dużej siły rynku. Z ostateczną oceną trzeba się jednak wstrzymać do zakończenia sesji.
Wbrew oczekiwaniom większości analityków ECB nie obniżył stóp procentowych. To rzeczywiście zaskakująca decyzja i trudno przewidzieć, jak na nią zareagują inwestorzy w Europie. Z jednej strony może się wydawać, że jedną z przyczyn ożywienia na europejskich parkietach w ostatnich dniach było właśnie oczekiwanie na obniżkę i z tego punktu widzenia to bardzo niekorzystna informacja. Można jednak przypuszczać, iż dużo ważniejszy w obecnej chwili jest rozwój wypadków na giełdach amerykańskich, a brak obniżki stóp może zostać odczytany jako sygnał niezłej kondycji gospodarki strefy euro, która nie wymaga stymulujących decyzji. Tak, czy inaczej, reakcja europejskich giełd na tą informacje będzie bardzo ciekawa.
Krzysztof Stępień