Najnowsze dane sugerują trwalsze osłabienie koniunktury w USA

głoszone w czwartek dane statystyczne utrwaliły przekonanie, że słabakoniunktura w gospodarce USA nie jest zjawiskiem krótkotrwałym.W efekcie zaczął spadać Dow Jones, a na rynku Nasdaq notowania wahały się w wąskim przedziale. Zmiany indeksów europejskich były niewielkie.

Nowy JorkPodczas sesji środowej Dow Jones spadł o 83,09 pkt. (0,82%), a S&P 500 o 0,16%. Natomiast Nasdaq wzrósł o 50,38 pkt. (2,72%). Russell 2000 stracił 0,57%.W czwartek nastroje na rynkach nowojorskich popsuły najnowsze dane makroekonomiczne, które potwierdziły obawy, że osłabienie koniunktury w USA może być trwalszym zjawiskiem. Indeks publikowany przez University of Michigan wykazał dalsze zmniejszenie zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej. Okazało się też, że w marcu spadła sprzedaż detaliczna, a liczba osób, które po raz pierwszy wystąpiły o zasiłek dla bezrobotnych, osiągnęła w ostatnim tygodniu najwyższy poziom od pięciu lat. Jedynym jaśniejszym punktem była informacja o spadku cen hurtowych, która zwiększyła nadzieje, że Zarząd Rezerwy Federalnej zdecyduje się na dalsze obniżki stóp procentowych.Pesymistyczne prognozy pobudziły spadek ceny akcji Yahoo! i producenta pólprzewodników Analog Devices. Natomiast lepsze wyniki spowodowały wzrost notowań General Electric oraz firmy high-tech Cree.Dow Jones spadł przed południem o ponad 42 pkt. (0,43%), a Nasdaq wzrósł nieznacznie, o 0,05%.LondynNajnowsze dane potwierdzające osłabienie koniunktury w gospodarce USA pobudziły spadek notowań na parkiecie londyńskim. Wśród firm, których akcji pozbywano się najchętniej, były czołowe przedsiębiorstwa przemysłu farmaceutycznego, szczególnie Astra Zeneca, oraz największy operator telefonii komórkowej Vodafone Group. Staniały też walory firmy high-tech Baltimore Technologies. Natomiast pomyślne wyniki sprzyjały akcjom innej spółki tej branży ? ARM Holdings. Wzrosły też notowania detalicznej firmy handlowej GUS dzięki dobrym rezultatom osiągniętym w USA. FT-SE 100 stracił 21,5 pkt. (0,37%).FrankfurtNa giełdzie frankfurckiej uwagę zwracał bardzo wyraźny spadek ceny akcji koncernu DaimlerChrysler. Pozytywnym zjawiskiem był natomiast popyt na papiery Deutsche Telekom, do czego przyczyniła się optymistyczna prognoza dotycząca jego tegorocznych wyników. Obroty były niewielkie, gdyż liczni uczestnicy rynku zrezygnowali z zawierania transakcji przed przerwą wielkanocną. Do godz. 18.00 wzrósł o 27,16 pkt. (0,46%).ParyżW Paryżu inwestorzy przyjęli z zadowoleniem dobre wyniki producenta sprzętu elektronicznego Thomson Multimedia. Jednocześnie do zwyżki notowań spółki Danone przyczyniła się przychylna rekomendacja udzielona przez Morgan Stanley. Staniały natomiast walory dostawcy części samochodowych Valeo, który spodziewa się wyraźnego zmniejszenia zysku. CAC-40 podniósł się o 11,18 pkt. (0,21%), przy słabej aktywności inwestorów przed zbliżającą się przerwą świąteczną.TokioTokijski Nikkei 225 wzrósł o 177,51 pkt. (1,35%), głównie pod wpływem środowej zwyżki cen akcji na rynku Nasdaq. Największym powodzeniem cieszyły się walory producenta urządzeń kontrolnych do półprzewodników Advantest, a także spółek high-tech Kyocera i Nikon. Chętnie kupowano też papiery banków, zwłaszcza Mizuho Holdings, w związku z nadziejami na pomoc państwa przy rozwiązywaniu problemu złych długów. Nastroje inwestorów poprawiła również perspektywa zmniejszenia podatków od zysków z operacji na rynku kapitałowym. Sesja nie była korzystna dla detalicznej grupy handlowej Ito-Yokado, która opublikowała gorsze wyniki.HongkongNa giełdzie w Hongkongu trwał wzrost notowań, do którego najbardziej przyczyniło się zainteresowanie akcjami banków. Powodem był zakup Dao Heng Bank przez potentata z Singapuru DBS Group. W efekcie pojawiły się nadzieje na konsolidację w zatłoczonym sektorze finansowym. Hang Seng zyskał 283,04 pkt. (2,23%), reagując też na spadek napięcia między USA a Chinami. n

Kolumnę redagują ŁUKAS i ANDRZEJ KRZEMIRSKI