Giełdom środkowoeuropejskim grozi marginalizacja, ich zarządy muszą mocno się starać o przyciągnięcie zagranicznych inwestorów? przestrzega w korespondencji z Budapesztu Agencja Reutera.
Według analityków pytanych przez agencję, giełdy środkowo- europejskie w zbyt dużym stopniu zależą od zagranicznych inwestorów, którzy niegdyś zaliczyli ten region świata do obszarów rozwijających się. zwłaszcza uwzględnili sektor firm technologicznych, co było widać w czasie internetowej hossy. ? Podczas nieobecności zagranicznych inwestorów rynki na Węgrzech, w Polsce i w Czechach notują znaczne spadki obrotów. W czasach konsolidacji giełd jest to szczególnie niebezpieczne i może przyczynić się do zwiększenia ryzyka zapaści, chyba że zarządy giełd zdołają znaleźć sposób na podniesienie płynności ? donosi Reuters. Co ciekawe, analitycy i menedżerowie zwracają uwagę, że pomocne w przyciąganiu kapitału mogłoby być ujednolicenie zasad obrotu na poszczególnych parkietach, zwłaszcza w perspektywie wstąpienia krajów środkowoeuropejskich do Unii Europejskiej. ? To podstawowe pytanie, czy chce się mieć funkcjonalny rynek w Europie, czy do szczęścia wystarczy mała, lokalna giełda ? zastanawia się Sonja Gibbs, szef strategii dla emergings markets londyńskiego oddziału Nomury.Pocieszające dla zarządu warszawskiego parkietu jest jednak to, że nasz rynek jest wymieniany jako ostatni, któremu grozi czarny scenariusz. ? Zagrożenie marginalizacją dotyczy zwłaszcza Czech i Węgier ze względu na wątpliwości, czy ich instytucje są wystarczająco zobowiązane do traktowania rynku kapitałowego jako mechanizmu przyciągania zachodnich inwestycji ? uważa S. Gibbs. Generalnie analitycy dostrzegają konieczność znalezienia dla trzech wiodących giełd z Europy Środkowej zachodnich partnerów i stworzenia takiej platformy handlu, która przyczyni się do wzrostu płynności obrotu oraz utrzymania jak największej liczby spółek w notowaniach giełdowych. Wskazywany jest tutaj m.in. przykład południowoafrykańskiego Johannesburga, który kooperuje z giełdą w Londynie, aczkolwiek jako korzystne jest zalecane stworzenie większego lokalnego parkietu złożonego z Warszawy, Pragi i Budapesztu.
Adam Mielczarek