Okres styczeń-marzec jest specyficzny dla wielu branż. Wiąże się to ze zjawiskiem sezonowości sprzedaży. Jest ono spowodowane szeregiem czynników, takich jak: warunki meteorologiczne, występowanie dłuższych okresów wolnych od pracy (święta), nadzwyczajne wpływy dla sektora gospodarstw domowych (nagrody jubileuszowe, trzynastki) oraz decyzje administracyjne organów odpowiadających za politykę zakupową.Tegoroczna zima nie była wprawdzie zbyt sroga, jednak trwała dość długo, a przy tym występowały częste zmiany pogody. Takie otoczenie nie sprzyja uzyskiwaniu dobrych rezultatów przez spółki budowlane i piwowarskie. Grudniowe święta sprzyjały zwiększeniu wydatków na wyroby cukiernicze i mięsne. Ale I kwartał roku jest tradycyjnym okresem posuchy w tych branżach. Święta sprzyjają wydatkom na żywność, odzież wierzchnią, sprzęt AGD i IT. Dłuższe przebywanie w zaciszu domowym napędza również klientów firmom telekomunikacyjnym i internetowym.Generalnie, w okresie styczeń-marzec popyt konsumpcyjny i inwestycyjny ze strony gospodarstw domowych jest o wiele niższy niż kwartał wcześniej. Zakupy przedświąteczne były dokonywane głównie ze środków własnych gospodarstw domowych. Wysokie stopy procentowe, mimo niedawnych obniżek, zniechęcały skutecznie klientów do zaciągania kredytów w bankach. Całkiem udany kwartał mogą odnotować producenci i dystrybutorzy farmaceutyków. Jest to podyktowane częstszą zapadalnością na choroby w I kwartale roku oraz niewyczerpaniem się budżetów Kas Chorych.Szacując wyniki spółek, warto także pamiętać o zmianach, zachodzących na rynku walutowym. W I kwartale tego roku utrzymywał się niski kurs dolara wobec złotego. Taki parytet znacząco pogarsza rentowność polskich eksporterów. Z tego powodu spółki spółki uzależnione od sprzedaży zagranicznej (np. KGHM, Irena) mogą rozczarować swoich akcjonariuszy.

Marcin T. Kuchciak