Mimo coraz większej niezależności gospodarczej Polski, na inwestycje w tym kraju będzie wpływać sytuacja w Rosji ? twierdzi autor wydanej przez Bloomberg Press książki ?Investing in the new Europe?, Eric Uhlfelder.Uważa on, że warszawską giełdę czeka duży rozwój, który będzie dokonywał się w miarę zacieśniania więzi z Unią Europejską i zwiększania stopnia reprezentacji całej polskiej gospodarki przez notowane na niej spółki. Za czynniki ryzyka dla giełdy Uhlfelder uznaje jednak nie tylko ?cień Rosji?, lecz również duży deficyt płatności bieżących, obciążenie, jakie dla gospodarki stanowią niewydajne przedsiębiorstwa państwowe, z których wielu nie da się szybko sprywatyzować, jak też zbliżająca się zapadalność zadłużenia zrestrukturyzowanego na początku lat 90.Głównym tematem książki ?Investing in the new Europe? jest jednak oczywiście nie Polska, ale dokonujące się na kontynencie europejskim od 10 lat procesy restrukturyzacji, przynoszące ?nadzwyczajne okazje do inwestowania?, zwłaszcza że sprzyja temu niski kurs euro. Owe procesy restrukturyzacji są według Uhlfeldera radykalniejsze, niż zmiany, jakie dokonały się w Stanach Zjednoczonych w latach 80. i podobnie jak tam, pobudzają gospodarkę, zwłaszcza że ?zmierzające do maksymalizacji zysku, anglosaskie metody zarządzania wypierają mniej nastawione na zysk programy i strategie motywowane celami społecznymi, politycznymi i powiązaniami wśród kolesiów?, dlatego też spółki europejskie będą zasługiwały na coraz wyższe wskaźniki cenowe. Spółki te ? stwierdza autor ? ulegają również coraz większej amerykanizacji, a chociaż proces ten może wyglądać równie niestosownie i nieprawdopodobnie, jak McDonald?s na Champs Elysées, to stają się one równie dochodowe.

Mariusz Kukliński (Londyn)