Ostatnie wzrosty znacznie poprawiły techniczny obraz WIG. Na wykresie tygodniowym pojawiła się druga z rzędu biała świeca. Potwierdza ona wcześniejsze pozytywne formacje, to znaczy młotki i objęcie hossy. Niedawna biała świeca na wykresie dziennym jest najdłuższa od grudnia, co świadczy o bardzo dużym impecie wzrostu. Pozytywnie wygląda też MACD, który pokonał poziom równowagi. RSI podąża za indeksem, nie tworząc negatywnych dywergencji. Powyższe sygnały stanowią poważny argument za zakończeniem rocznej bessy i powstaniem nowego trendu wzrostowego. W tej sytuacji najważniejsze stało się poszukiwanie sygnałów osłabienia, które mogłyby ostrzegać przed zakończeniem pozytywnej tendencji. Pierwszym sygnałem tego typu jest zmniejszenie tempa wzrostu pod koniec tygodnia oraz ukształtowanie się dość niekorzystnych formacji świecowych z długimi górnymi knotami. Na razie jest to jednak za mało, by spodziewać się czegoś więcej niż korekty w trendzie wzrostowym. Najbliższym wsparciem byłaby w takim przypadku czwartkowa luka hossy mniej więcej pokrywająca się z lokalnym szczytem z 7 marca. Kluczowe znaczenie ma jednak wsparcie na poziomie 14 900 pkt. Jego przełamanie oznaczałoby konieczność powtórnego przemyślenia tezy o nowej hossie. Najbliższym oporem jest natomiast rozległa luka bessy z lutego w okolicach 1600 pkt.