Ericsson traci i redukuje zatrudnienie
? Nasza pozycja nigdy nie była mocniejsza ? twierdzi Jorma Ollila, szef Nokii. Fiński producent telefonów komórkowych w I kwartale br. osiągnął lepszewyniki, niż prognozowali analitycy. Nokia brutto zarobiła 1,4 mld euro.Ericsson, jeden z największych rywali Nokii, stracił 488 mln USD.
Mimo ?wymagającego otoczenia ekonomicznego?, jak to określa kierownictwo fińskiej korporacji, Nokii udało się o 20% zwiększyć sprzedaż telefonów komórkowych i o 35% produktów sieciowych. Zysk brutto wzrósł o 10%, do 1,4 mld euro, zysk na akcję wyniósł zaś 0,22 euro, wobec przewidywanego EPS na poziomie 0,19 euro. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 22%, do 8,01 mld euro, natomiast marża operacyjna nieznacznie obniżyła się z 20,4%, do 18%. W ujęciu rocznym ma się utrzymać na wysokim poziomie. Dział zajmujący się produkcją telefonów komórkowych zwiększył sprzedaż z 4,34 mld euro (do 5,83 mld euro), zysk operacyjny wzrósł zaś o 4%, do 1,21 mld euro.Przewaga Nokii na rynku telefonów komórkowych jest zdecydowana, ale Finowie nie zadowalają się tym. Do końca roku swój udział w rynku chcą zwiększyć z obecnych 31,5% do 40%. Ich główny rywal, amerykańska Motorola, ma 16%. Ericsson, który jest trzeci, kontroluje zaledwie 10,7%.Szwedzki Ericsson w I kwartale poniósł stratę brutto w wysokości 4,9 mld koron (488 mln USD). Wynik ten nie uwzględnia jednak 5,5 mld koron ze sprzedaży amerykańskiej firmy Juniper Networks Inc. Przed rokiem Ericsson, światowy lider w produkcji urządzeń sieciowych, zarobił 6,1 mld koron.Pogorszyły się wyniki działu telefonów komórkowych, którego sprzedaż spadła. Częściowo zostało to zrekompensowane 8-proc. wzrostem przychodów w pionie sieciowym.Prognozy na II kwartał są ponure. Ericssona czeka bolesna restrukturyzacja. Produkcja telefonów komórkowych zostanie przeniesiona do Singapuru. Zatrudnienie w firmie zmniejszy się o 12 000 osób, po 6000 w Szwecji i filiach zagranicznych.Wyniki Nokii i Ericssona są różne, ale wyzwania te same. Ollila i Kurt Hellstroem, szef Ericssona, muszą zmierzyć się z takimi problemami, jak nasycenie rynku, spadające ceny, zadłużeni klienci czy wreszcie globalne spowolnienie gospodarcze.
W.Z. Bloomberg, CNNfn, ?Financial Times?