Ani MOL ani Gazprom nie ogłoszą wezwania?
Poniedziałkowa sesja przyniosła gwałtowną przecenę notowanego na giełdzie budapeszteńskiej węgierskiego koncernu chemicznego TVK. Stało się tak za sprawą spekulacji, że prawdopodobnie nie dojdzie do wezwania na akcje tej spółki, które mogłyby ogłosić rywalizujące ze sobą Gazprom (poprzez podmioty zależne) lub MOL.Bezpośrednią przyczyną silnej podaży akcji TVK była opublikowana w końcu ubiegłego tygodnia informacja o podpisaniu przez TVK i MOL wycenionego na 90 mld forintów (300 mln USD) kontraktu, który dotyczy zaopatrzenia surowcowego. Będzie obowiązywał on aż do 2013 r. Ponadto podczas piątkowego WZA TVK głosami przedstawicieli MOL przeforsowano zmianę prezesa firmy.Przypomnijmy, że jeszcze przed świętami wielkanocnymi na parkiecie budapeszteńskim rozpoczęły się wzmożone zakupy akcji TVK w związku ze spekulacjami, że MOL będzie rywalizował z rosyjskim Gazpromem (również udziałowcem TVK, który posiada już kontrolę nad jedną węgierską spółką chemiczną ? BorsodChem) o przejęcie większościowego pakietu akcji spółki. Od czwartku akcje TVK zaczęły jednak tanieć, ponieważ uznano, że maleje prawdopodobieństwo ogłoszenia wezwania przez którąś ze stron. ? Podpisanie kontraktu sugeruje, że MOL utrzyma kontrolę nad TVK bez przymusu skupywania dodatkowych akcji na giełdzie. W efekcie inwestorzy liczący na zyski po ewentualnym wezwaniu, rozpoczęli wyprzedaż akcji ? stwierdził, cytowany przez Bloomberga, Bram Buring, analityk z budapeszteńskiego biura Raiffeisen Securities, dodając, że wyniki i przebieg piątkowego walnego również oddaliły możliwość wezwania.Wczoraj akcje TVK na budapeszteńskiej giełdzie staniały o ponad 2%, a od minionej środy ich notowania obniżyły się aż o ponad 10%.
Ł.K., Bloomberg