Dzisiaj zbiera się Rada Polityki Pieniężnej

Analitycy są prawie pewni, że na rozpoczynającym się dzisiaj posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem Leszka Balcerowicza (na fot.), prezesa NBP, nie dojdzie do zmiany stóp procentowych. Rynek wydaje się mniej zdecydowany ? ceny papierów skarbowych wskazują, że obniżka o 100 pkt. bazowych została już zdyskontowana. Na możliwość obniżki stóp wskazują sami członkowie RPP.

Z wypowiedzi Dariusza Rosatiego, członka Rady Polityki Pieniężnej, wynika, iż obniżka stóp procentowych NBP jest bardzo prawdopodobna.? Obecna sytuacja stwarza przesłanki do obniżek i jeśli tendencje dezinflacyjne i tendencje do ograniczania przyrostu importu będą utrzymane, to obniżki stóp nastąpią ? powiedział D. Rosati. ? Nie chcę przesądzać, czy nastąpi to teraz, czy za miesiąc.Tymczasem większość analityków twierdzi, że do obniżki nie dojdzie. Wskazują, że nie byłoby dobrze przyzwyczaić rynku do tego, że Rada będzie ciąć stopy co miesiąc. A takie wrażenie mogłoby powstać, gdyby na zaczynającym się dzisiaj posiedzeniu doszło do trzeciej z rzędu redukcji stóp. Tak jak poprzednie obniżki, które rynek prawie od razu uznał za niewystarczające, mogłoby dojść do dalszej aprecjacji złotego, co w przyszłości mogłoby mocno zaszkodzić wynikom polskiego, i tak już słabnącego eksportu.Część analityków zwraca uwagę także na inne zachowania Rady. RPP obniża stopy tylko wtedy, gdy inflacja spada poniżej progów, wyznaczonych przez pełne liczby (np. w styczniu spadła poniżej 8%, w lutym ? poniżej 7%). W marcu wskaźnik wzrostu cen obniżył się do 6,2%, a więc warunek spadku poniżej pełnej liczby nie został spełniony.Jednak głównym powodem, dla którego nie będzie obniżki stóp procentowych, jest kiepska sytuacja budżetu. Ledwo w marcu deficyt przekroczył 70% planu na cały rok, a już minister finansów Jarosław Bauc zapowiedział, iż w kwietniu może być to ponad 80%. Nawet tak duże zaawansowanie deficytu nie byłoby rzeczą groźną, gdyby nie fakt, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż wpływy podatkowe budżetu będą mniejsze od przewidywanych. To ? w połączeniu ze zbliżającymi się wyborami ? może oznaczać, że polityka fiskalna w tym roku będzie bardzo łagodna, co stwarza niebezpieczeństwo ponownego wzrostu deficytu na rachunku obrotów bieżących. A na to RPP nie chce pozwolić.Jednak analitycy przyznają, że możliwość obniżki, choć niewielka, istnieje. Iwona Pugacewicz-Kowalska, analityk CDM Pekao, szacuje jej prawdopodobieństwo na 20%. nMarek Siudaj, PAPIwona Pugacewicz-Kowalska, CDM PekaoSądzimy, że RPP nie obniży stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu. Przeciwko obniżce przemawia sytuacja budżetu i to, co się dzieje teraz w finansach publicznych. Pojawiają się sugestie ze strony rządu, że deficyt ekonomiczny będzie wyższy od założonych w budżecie 1,8% PKB i że dla rządu zadowalający byłby poziom 2,3% PKB. Poza tym istnieje niebezpieczeństwo nowelizacji budżetu w II połowie roku. Oczekujemy, iż inflacja w kwietniu wyniesie tyle, ile w marcu, czyli 6,2% lub nawet nieco wzrośnie, do 6,3%. Nie ma więc powodu, by w takiej sytuacji luzować politykę pieniężną.Piotr Sperka, PKO BPUważamy, że obniżki nie będzie. W ogóle sądzimy, że na kolejną, niewielką obniżkę o ok. 100 pkt. bazowych przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać. Na taki rozwój wydarzeń wskazuje prognozowany przez nas scenariusz, który zakłada, iż wzrost PKB będzie z czasem coraz wyższy. Głównym elementem, napędzającym ten wzrost, będzie rosnący popyt krajowy, który pod koniec roku może doprowadzić do wzrostu deficytu na rachunku obrotów bieżących. Możliwe jest także odbicie inflacji na koniec 2001 r. W tej sytuacji widzimy miejsce tylko na jedną, niewielką obniżkę stóp w III kwartale.Katarzyna Zajdel-Kurowska, Bank HandlowyTym razem obniżki nie będzie. Przeciw niej przemawia przede wszystkim galopujący deficyt budżetowy ? przy luźnej polityce fiskalnej złagodzenie polityki pieniężnej stworzyłoby niebezpieczną mieszankę. Do tego dochodzą obawy o wskaźnik wzrostu cen, płynące z sygnałów, iż inflacja bazowa wzrosła, oraz o możliwość pogorszenia się stanu rachunku obrotów bieżących ze względu na słabnącą koniunkturę w Niemczech, co może w końcu uderzyć w polski eksport. Powodem obniżki stóp mógłby być silny złoty, jednak może on się osłabić nawet bez zmian oprocentowania w NBP ze względu na sytuację w Argentynie.