Ostatnia faza sesji niewiele zmieniła w ogólnie wzrostowym jej obrazie. WIG20 w dalszym ciągu znajduje się powyżej 1485 pkt., a obroty przekraczają 210 mln zł.
To pozwala utrzymać się stworzonej białej świecy, która wraz z dwoma poprzednimi tworzy niezwykle korzystną, w świetle szans na zakończenie korekty, formację gwiazdy porannej. Ma ona dodatkową optymistyczną cechę w postaci zasłonięcia w całości wtorkowej czarnej świecy. Wydaje się, że na tej podstawie dojdzie w dniu jutrzejszym do wybicia powyżej tak ważnego oporu, jak poziom 1500 pkt., wyznaczony przez dołek z października ubiegłego roku, ostatni szczyt oraz 38,2% zniesienie, trwającej od końca grudnia, fali spadkowej. To będzie ostatecznym sygnałem kontynuacji ruchu wzrostowego, który ma szansę sięgnąć przynajmniej 1620 pkt.
Po dzisiejszych notowaniach widać bardzo wyraźnie, że obecnie notowania na rynkach akcji zdominowane są wydarzeniami na giełdach w USA. Brak obniżek stóp zarówno u nas, jak i w eurolandzie, nie miało żadnych negatywnych skutków dla notowań. Przeważyła nadzieja na kolejne wzrosty na amerykańskich rynkach, co też się stało w początkowej fazie notowań. Nasdaq zyskuje 1,3%, a DJIA 0,2%. Wynika z tego, że obecnie giełdy dyskontują tylko dobre informacje (wczorajszy wzrost zamówień na dobra trwałego użytku w USA), a ignorują negatywne (większy od oczekiwanego wzrost nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych). To cecha charakterystyczna dla trendu wzrostowego.
Wiele zatem wskazuje, że można spokojnie czekać na jutrzejszą sesję, która powinna przynieść kolejne wzrosty. Czy jednak już jutro WIG20 przebije 1500 pkt.? To pytanie raczej do wróżki.
Krzysztof Stępień