Pierwszy tydzień po reorganizacji notowań

Pierwszy tydzień funkcjonowania GPW w nowej formule, z rozszerzoną liczbą papierów w notowaniach ciągłych oraz bez pojedynczego fixingu, nie przyniósł jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy zmiana taka była potrzebna. Płynność niektórych spółek znacznie wzrosła, innych ? radykalnie spadła.? Z obserwacji ostatnich sesji nie wynika nic nadzwyczajnego. Średni wolumen 17 spółek, które awansowały do ciągłych, jest bowiem większy od danych historycznych, zaś 12 ? mniejszy. Przeciętna wartość obrotów w przypadku całej grupy 29 walorów wzrosła o 45%. Liczba zawieranych transakcji zwiększyła się zaś o 72% ? poinformował PARKIET Mirosław Szczepański, zastępca dyrektora działu notowań GPW.Jego zdaniem, miniony tydzień nie odbiegał znacząco od przeciętnych z ostatnich sesji. Dane te wydawać się mogą zatem bardzo obiecujące, jednak nie do końca. Okazuje się bowiem, iż aż w 3/4 wpływ na te wzrosty miały zaledwie dwie spółki: Orfe oraz Euro Bud Invest. ? Oprócz nich niektóre spółki poradziły sobie całkiem nieźle, lecz mamy kilka takich przykładów, na których nastąpiło wręcz załamanie obrotów ? dodał M. Szczepański. Należą do nich walory Novity i Apatora, gdzie zaobserwowano ok. 90-proc. spadek wartości obrotu. O wiele gorzej od danych historycznych wypadają też np. KFM i ŁDA Invest.Jeszcze trudniej o wyciągnięcie wniosków w przypadku spółek, które znalazły się w systemie podwójnego fixingu. Giełda nie dokonała bowiem bardziej szczegółowej analizy zachowań notowanych tam papierów. Zdaniem M. Szczepańskiego, ze wstępnych danych warto jednak zauważyć, iż np. papiery Polaru (notabene, jedynej spółki, która spadła z notowań ciągłych) zaczęły nagle ? chyba dość niespodziewanie ? cieszyć się większym zainteresowaniem.? W takiej sytuacji trudno o jakikolwiek komentarz. Wydaje się jednak, że system notowań jest sprawą wtórną, a przyczyny zainteresowania tym czy innym papierem tkwią gdzie indziej. W efekcie tym akcjom, które cieszą się większym zainteresowaniem inwestorów, notowania ciągłe pomagają, natomiast tym, które są mało popularne: nie ? stwierdził M. Szczepański. Zwraca on jednocześnie uwagę, iż być może wnioski z danych za miesiąc będą zupełnie inne.

Adam [email protected]