Wojciech Białek o sytuacji na giełdzie
? Na GPW można mówić jedynie o akcjach bardziej i mniej drogich. Po prostu, wycena polskich walorów w dalszym ciągu oparta jest na ogólnie optymistycznych scenariuszach rozwoju wydarzeń ? uważa Wojciech Białek, analityk SEB TFI. W piątek był on gościem PARKIETU i odpowiadał na pytania uczestników dyskusji internetowej w naszym wortalu.Polskie akcje nie są generalnie niedowartościowane. Byłyby takie, gdyby wartość wypłacanej regularnie dywidendy była porównywalna z oprocentowaniem lokat bankowych. Tak ewidentnie nie jest ? konstatuje Wojciech Białek.Analityk zakłada, że II kwartał przyniesie uspokojenie sytuacji na rynkach. ? W najbardziej optymistycznym scenariuszu zakładam osiągnięcie przez WIG20 na początku lipca poziomu 1700 punktów. Niestety, obawiam się, że II kwartał powinien być ponownie gorszy i przyniesie test ostatniego minimum rynku ? mówi Wojciech Białek.Inwestorzy obawiają się, że coraz wyraźniejszy marazm na rynku i odwracanie się od giełdy przyniesie katastrofalne skutki. Wskazywano np. na pustki w biurach maklerskich. ? Nic dziwnego, że po tak długim okresie słabych wyników inwestowania w akcje grono inwestorów wierzących w powrót spektakularnej hossy z lat 1992?94 zaczyna się wykruszać ? komentował Wojciech Białek. Pocieszał jednak, że im niższa aktywność mierzona np. poziomem obrotu, tym większe szanse formowania się lokalnego minimum.Ile będzie kosztował dolar? Czy jego notowania mogą spaść do poziomu 3 zł 80 gr? ? pytali także inwestorzy. ? Złoty na razie wyczerpał swój potencjał wzrostowy ? odpowiadał Wojciech Białek. ? Minusem tego poglądu jest fakt, że wydaje się podzielany dosyć powszechnie ? zastrzegał jednocześnie.
Cyberluke