Karina Wściubiak na czele zarządu Garbarni Brzeg

? Życie prywatne poświęciłam pracy. Jestem non stop zajęta, mam przerwy jedynie na spotkania ? służbowe, oczywiście ? mówi Karina Wściubiak, powołana niedawno na stanowisko prezesa zarządu Garbarni Brzeg. Ma 24 lata, co oznacza, że jest najmłodszą osobą kierującą polską spółką giełdową.

Jest absolwentką Katolickiej Szkoły Języków Obcych i Ekonomii w Częstochowie. Obecnie kontynuuje naukę na podyplomowych studiach rachunkowości i controllingu.? Ciągle gdzieś wyjeżdżam, podróżuję. Cały czas mam spakowaną walizkę, gdzie przechowuję m.in. dodatkowy zestaw kosmetyków. Poza tym chyba bym już nie potrafiła wyjechać np. na dwa tygodnie na urlop, wiedząc, że nie załatwię tam żadnej sprawy ? stwierdziła Karina Wściubiak.Pracę zawodową rozpoczęła w 1999 r. w sochaczewskim Boryszewie, znanym z produkcji płynu do chłodnicy Borygo. Była asystentką ówczesnej pani prezes Małgo-rzaty Żareckiej-Piąt-kowskiej. ? W Boryszewie zostałam rzucona na głęboką wodę. Pani prezes zabierała mnie na wszystkie spotkania, wdrażała we wszystkie sprawy. Tam się najwięcej nauczyłam ? powiedziała PARKIETOWI Karina Wściubiak.W międzyczasie zmienił się akcjonariat spółki. Największy pakiet walorów skupił Roman Karkosik z rodziną i podmiotami zależnymi. W firmie nastąpiły zmiany kadrowe. Jesienią 1999 r. Karina Wściubiak została zaangażowana do stworzenia portalu internetowego Polchemia. Wkrótce (luty 2000 r.) powołano ją na dyrektora ds. handlu i marketingu w Skotanie. Firma ta ogłosiła niedawno wezwanie do sprzedaży akcji Garbarni Brzeg, w której udziały, podobnie jak w Skotanie, przejmuje od Mirosława Karkosika jego brat ? Roman.? Zamierzamy połączyć Skotan i Garbarnię. Wspólnie będziemy produkowali pełen asortyment skór. Pierwsza z wymienionych firm specjalizuje się bowiem w skórach cielęcych, natomiast Garbarnia Brzeg w bydlęcych. Obie też produkują skóry świńskie. Po co ze sobą konkurować, jeżeli znacznie lepsze efekty można uzyskać dzięki połączeniu sił ? stwierdziła Karina Wściubiak.Jej zdaniem, obecnie sytuacja na rynku garbarskim, szczególnie w przypadku małych przedsiębiorstw, jest bardzo trudna. Krajowi producenci cierpią z powodu ogromnego importu tanich skór. Tymczasem w Polsce znacznie wzrosły ceny zakupu surowca, co powoduje, że wielu producentów sprzedaje skóry poniżej kosztów ich wytworzenia. W dodatku w Polsce znaczna część produkcji skór odbywa się w niewielkich zakładach, które nigdy nie będą w stanie zaspokoić popytu dużych firm.Zdaniem prezes Garbarni Brzeg, na rynku przetrwają tylko największe firmy, które będą jednak musiały znacznie ograniczyć koszty działalności. Uważa ona, że polskie skóry należą do najlepszych w Europie. ? Wykorzystamy wysoką jakość naszych produktów do zwiększenia sprzedaży nie tylko na rynku krajowym, ale także na eksport ? mówi Karina Wściubiak. Firmy dostarczają skóry dla wielu znanych, polskich spółek, m.in. Ryłko, But-S, Alka, czy zagranicznych, takich jak ARA, Lloyd.Obecnie Skotan ok. 80% produkcji sprzedaje za granicę. Są to głównie Francja, Niemcy, Włochy. ? Eksport w dalsze miejsca jest nieopłacalny ze względu na wysokie koszty transportu ? twierdzi. Znacznie niższy udział (20%) sprzedaży zagranicznej w przychodach ogółem ma Garbarnia.? Będę starała się zmienić te proporcje w spółce ? zapowiedziała pani prezes. Dodała też, że firma zostanie najprawdopodobniej wycofana z obrotu publicznego.

Ewa Bałdyga