Brak impulsów z Nowego Jorku hamuje wzrost notowań w Europie
Dzięki pozytywnemu nastawieniu do firm Dell Computer i Cisco Systems początek sesji wtorkowej przyniósł umiarkowany wzrost Nasdaqa. Jednak obawy dotyczące polityki pieniężnej pobudziły spadek Dow Jonesa, a brak impulsów z Nowego Jorku utrudnił zwyżkę indeksów europejskich.
Nowy JorkW poniedziałek Dow Jones obniżył się o 16,07 pkt. (0,15%), a Nasdaq o 18,15 pkt. (0,83%). S&P stracił 0,25%. Russell 2000 spadł o 0,66%.Optymistyczne prognozy producenta komputerów Dell Computer oraz przychylna rekomendacja dla giganta high-tech Cisco Systems spowodowały na początku sesji wzrost notowań na rynku Nasdaq. Tendencja ta nie była jednak zbyt silna i tamtejszy indeks zyskał w godzinach przedpołudniowych 0,6%. Gorsza atmosfera panowała na Wall Street, gdzie ceny akcji wykazywały skłonność do spadku. Nastroje inwestorów popsuły dane statystyczne, które wykazały w I kwartale najszybszy od ponad trzech lat wzrost jednostkowych kosztów pracy w gospodarce amerykańskiej, osłabiając nadzieje na wyraźną obniżkę stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Negatywnym czynnikiem była też informacja o niespodziewanym spadku wydajności, która zwiększyła niepokój dotyczący koniunktury w USA. W tych warunkach Dow Jones obniżył się przed południem o przeszło 60 pkt. (0,56%).LondynPrzez większą część dnia główny indeks giełdy londyńskiej FT-SE 100 zmieniał się nieznacznie. Zniżce wskaźnika sprzyjał spadek notowań British Telecom, w związku ze spodziewaną w tym tygodniu olbrzymią emisją jego akcji, oraz towarzystwa naftowego BP Amoco, którego wyniki nie zachwyciły inwestorów. Zainteresowaniem cieszyły się walory wybranych firm high-tech i spółek telekomunikacyjnych, zwłaszcza CMG i Colt Telecom, natomiast zabrakło wyraźniejszych impulsów z rynków nowojorskich. FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie 16,1 o pkt. (0,27%) wyższym.FrankfurtWe Frankfurcie powodzeniem cieszyły się papiery przedsiębiorstw informatycznych, chemicznych i farmaceutycznych. Popyt na akcje zwiększyły nadzieje na obniżkę oprocentowania przez EBC w związku ze wzrostem inflacji w Niemczech. Natomiast taniały walory giganta reasekuracyjnego Munich Re oraz koncernów DaimlerChrysler i Volkswagen. Spadły też notowania towarzystwa lotniczego Lufthansa w związku z utrzymującym się sporem płacowym. Do godz. 18.00 DAX Xetra zyskał 20,85 pkt. (0,34%).ParyżNa parkiecie paryskim wzrost notowań został przyhamowany w związku z brakiem jednoznacznych bodźców z Nowego Jorku. Początkowa zwyżka Nasdaqa zachęciła do lokowania kapitałów w akcje firm high-tech. Wyjątek stanowiły walory Cap Gemini, które staniały ze względu na opublikowane ostatnio niekorzystne wyniki. Tymczasem inwestorzy pozbywali się papierów banków BNP Paribas i Societe Generale. Przyczyniła się do tego zgoda amerykańskiego BancWest na przejęcie nad nim pełnej kontroli przez pierwszą z wymienionych instytucji. CAC-40 wzrósł ostatecznie o 18,41 pkt. (0,33%).TokioUczestników parkietu tokijskiego zaniepokoiła perspektywa późniejszego niż pierwotnie sądzono utworzenia specjalnego funduszu, który ma dopomóc bankom japońskim w likwidacji udziałów w miejscowych przedsiębiorstwach. Rząd chce w ten sposób uchronić instytucje finansowe przed skutkami nadmiernych wahań notowań. W tej sytuacji inwestorzy postanowili zrealizować zyski, które osiągnęli dzięki ostatniej zwyżce cen akcji, związanej z nadziejami na rychłe reformy gospodarcze. Wczoraj najbardziej staniały walory banków Mizuho Holdings, UFJ Holdings i Sumitomo Mitsui Banking. Nikkei 225 zakończył sesję na poziomie o 240,36 pkt. (1,65%) niższym.HongkongHang Seng obniżył się o 59,97 pkt. (0,44%). Najbardziej przyczynił się do tego spadek notowań banku HSBC Holdings. Inwestorów zaniepokoiło bowiem obniżenie ratingu nowojorskiego JP Morgan Chase w związku z obawami dotyczącymi jego działalności kredytowej w warunkach słabnącej koniunktury w USA. HSBC jest również silnie zaangażowany na amerykańskim rynku usług inansowych. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI