50 równików i 35 wież Eiffla

W zbliżającej się operacji, zwanej E-day, wymiany walut krajowych 12 państw unii walutowej na euro zostanie użytych 50 000 ciężarówek, które będą transportować stare i nowe pieniądze. Do rozwiezienia kierowcy będą mieli 16 miliardów banknotów i 56 mld monet euro. Papierowe znaki to 50-krotna długość równika, zaś z monet można wykonać 35 kopii wieży Eiffla.Zdaniem Ottmara Issinga, głównego ekonomisty Europejskiego Banku Centralnego, 1 stycznia 2002 r. rozpocznie się największe przedsięwzięcie logistyczne w Europie czasu pokoju.Do tego wydarzenia przygotowują się państwa, firmy i obywatele. Aktywizują się posiadacze fortun nie ufający wspólnej walucie, czego dowodem jest coraz szerszy strumień pieniądza wyciekający z Eurolandu. Każdego miesiąca znika równowartość ponad 40 mld USD. Korzysta na tym głównie waluta amerykańska.Zasoby finansowe około 90% spośród 300 mln mieszkańców Eurolandu wciąż są denominowane w walutach krajowych. Mimo kosztownej kampanii informacyjnej EBC, na którą wyasygnowano równowartość 70 mln USD, stopień gotowości budzi obawy. Około 70% przedsiębiorstw nie jest jeszcze przygotowanych do przeprowadzania transakcji w euro.Komisja Europejska uważa, że Niemcy na kampanię informacyjną przeznaczyli zbyt mało pieniędzy, zaledwie jedną czwartą tego co Francuzi czy Hiszpanie. Naszych zachodnich sąsiadów pod tym względem dystansuje nawet Irlandia z dwudziestokrotnie mniejszą liczbą ludności.We Włoszech 98% obywateli orientuje się, czym jest euro, a ponad 50% wie, jaka jest relacja wspólnej waluty do miejscowego lira. Mimo to prezydent Carlo Azeglio Ciampi, były minister finansów, obawia się, że w okresie przejściowym mogą pojawić się trudności.Bardzo poważne dylematy już mają Hiszpanie posiadający znaczące środki ukryte przed fiskusem w przysłowiowych materacach. Ekonomiści szacują wartość ?czarnych peset?, zwanych też dinero B, w przedziale 24?60 mld euro, a więc 4?10% produktu krajowego brutto.Zagadnienie to dotyczy głównie małych i średnich firm, które w ocenie ?Financial Timesa? perfekcyjnie opanowały sztukę podwójnego księgowania.Popyt na skuteczne sposoby zalegalizowania tych pieniędzy spowodował rozkwit ?pralni?, nierzadko prowadzonych przez powszechnie szanowanych prawników.Jednak nie każdego stać na tego rodzaju usługi. Obywatelom w mniejszym stopniu obciążonym czarnym groszem z pomocą pospieszył Bank Hiszpanii. Dzięki jego inicjatywie będą oni mogli bez problemu wymienić na euro do 2 mln peset. Bez ujawniania swojej tożsamości i pochodzenia pieniędzy. W przypadku czeków nie będzie kłopotów, jeśli sumy nie przekroczą pół miliona peset.Czarne pesety do białości rozgrzały rynek nieruchomości. W ostatnich dwóch latach ceny domów wzrosły o 27%, zaś w najbardziej atrakcyjnych regionach aż o 55%. Fiskus jest oficjalnie karmiony umowami, z których wynika, że transakcje zawierane są po wyjątkowo niskich cenach.

W.Z. ?Financial Times?, ?Washington Post?