?Kwiatkowski? chce odszkodowania

Akcjonariusze Narodowego Funduszu Inwestycyjnego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, który stracił około 30 mln zł na inwestycji w spółki Majewski i Eko-Drewno Majewski, mają zadecydować na najbliższym NWZA, czy NFI będzie domagał się odszkodowania od osób zarządzających jego majątkiem. Odszkodowanie miałaby zapłacić także firma zarządzająca utworzona przez wiodących akcjonariuszy funduszu ? PZU i PZU Życie.Propozycje uchwał na NWZA (zbierze się 16 maja) przedstawione przez zarząd NFI im. E. Kwiatkowskiego są realizacją wniosków zawartych w raporcie Najwyższej Izby Kontroli oceniającym inwestycje funduszu w spółki Majewski SA i Eko-Drewno Majewski. Jak informowaliśmy, NFI stracił na niej około 30 mln zł. Pełny raport NIK nie został ujawniony, nie wiadomo więc, czy zawiera on nazwiska osób, których mają dotyczyć uchwały NWZA, czy też w tym zakresie fundusz oparł się na własnych ustaleniach. Przedstawiciele PZU Życie, którzy prezentowali raport Izby, mówili o odpowiedzialności m.in. Andrzeja Modrzejewskiego, Zbigniewa Orylskiego i prokurenta Iwony Szkaradek.Na razie fundusz nie przekazał informacji na temat ewentualnych wniosków do prokuratury, choć wiadomo, że pod wpływem raportu NIK rozważał taką możliwość, a decyzję uzależniał od analizy sytuacji.Zgodnie z projektami uchwał, najbliższe NWZA ma wyrazić zgodę na dochodzenie przez fundusz roszczeń o naprawienie pełnej szkody wyrządzonej mu przy wykonywaniu obowiązków członka zarządu. Takie uchwały miałyby zapaść w odniesieniu do Zbigniewa Orylskiego, Mirosława Bojańczyka, Krzysztofa Gołębiowskiego i Andrzeja Modrzejewskiego, obecnego prezesa PKN ORLEN. Mają być one głosowane osobno, co oznacza, że NWZA może być za dochodzeniem odszkodowania od jednej osoby, a od innej już nie. Walne ma także wyrazić zgodę na dochodzenie roszczeń odszkodowawczych od PZU NFI Management. Wśród największych udziałowców NFI znajdują się PZU SA i PZU Życie (mają w sumie około 24% akcji funduszu) oraz Skarb Państwa, NFI Progress (również kontrolowany przez grupę PZU) i Pekao. Byłoby co najmniej dziwne, gdyby grupa PZU głosowała za odpowiedzialnością tych osób, które ? jak A. Modrzejewski ? za jej przyzwoleniem sprawowały kierownicze funkcje w funduszu. Tym mniej prawdopodobne wydaje się pociągnięcie do odpowiedzialności PZU NFI Management. Po roku od ujawnienia sprawy aferę wokół inwestycji w Majewskiego z sobie znanych powodów rozpętał zarząd PZU Życie kierowany przez Grzegorza Wieczerzaka. Obecnie, po zmianie zarządu życiowej spółki, grupa zajmie z pewnością jednolite stanowisko w sprawie odszkodowań.

K.J.