Po dwutygodniowych spadkach MIDWIG dotarł ostatnio do mieszczącego się w okolicach 945 pkt. wsparcia. Wyznacza go średnia z 45 sesji oraz górny poziom konsolidacji z drugiej połowy marca. Od wyniku testu tej bariery będzie zależała krótkoterminowa koniunktura na rynku średnich spółek. Po wtorkowej sesji na wykresie pojawił się młot sięgający swym cieniem właśnie tego wsparcia, co mogło świadczyć o tym, że z rywalizacji zwycięsko wyjdą byki. Nie potwierdziły tego jednak wczorajsze notowania, których zamknięcie wypadło poniżej zamknięcia młota. Jedynym optymistycznym faktem, jaki pozostał po środowej sesji jest to, że indeks wciąż utrzymuje się ponad 945 pkt., co pozostawia jeszcze cień szansy na zakończenie spadków na tej wysokości. W takim przypadku najbliższej bariery podażowej należy oczekiwać w okolicach 1000 pkt. Biorąc jednak pod uwagę, że MIDWIG porusza się w trendzie spadkowym, należy założyć, że większe prawdopodobieństwo ma kontynuacja tej tendencji, a tym samym nieunikniony jest spadek poniżej 945 pkt. W takim przypadku indeks może później zniżkować nawet do 880 pkt.Za spadkami przemawiają wskaźniki techniczne. W objęciach niedźwiedzi znajduje się MACD oraz system kierunkowy. Pogarsza się obraz średnich kroczących, z których najszybsze wygenerowały już sygnały sprzedaży.