Branża samochodowa liczy na wyjście z kryzysu
Schłodzenie globalnej gospodarki ma duży wpływ na wyniki światowychpotentatów branży motoryzacyjnej.Wysokie stopyprocentoweograniczającewydatki inwestycyjne spowodowały,że już w 2000 r.mniej klientówzdecydowało sięna zakup nowych samochodów.Także w I kwartale 2001 r. na rynkuzachodnioeuropejskim sprzedano5% mniej nowych autniż w analogicznym okresie 2000 r.,również niezbytdobrymdla producentów samochodów.Bardzo wyraźnyspadek sprzedaży zanotowanorównież w Polsce,gdzie w pierwszych trzech miesiącach br. kupiono o 33%mniej nowych autniż przed rokiem. Mimo to najwięksi światowi producenci aut dość dobrze radzą sobie z okresem dekoniunkturyw branży,o czym mogąświadczyć choćby publikowanenie najgorszewyniki finansowei notowania ich akcji na giełdach.
Spadek sprzedażyw I kwartale br.w Europie ZachodniejW pierwszych trzech miesiącach 2001 r. zaobserwowano wyraźny spadek sprzedaży nowych samochodów na rynkach zachodnioeuropejskich. Schłodzenie globalnej koniunktury, brak obniżki stóp procentowych w strefie euro, czego efektem są stosunkowo drogie kredyty, oraz wysokie koszty paliw spowodowały, że coraz mniej mieszkańców zachodniej części Starego Kontynentu decyduje się na zakup nowego pojazdu. Według danych stowarzyszenia europejskich producentów samochodów ACEA, w I kwartale br. sprzedaż samochodów w Europie Zachodniej spadła o 4,9% w stosunku do analogicznego okresu ub.r. i przekroczyła nieznacznie 4 mln sztuk.Niewątpliwie duży wpływ na niekorzystne wyniki miał spadek sprzedaży na największym europejskim rynku samochodowym, czyli w Niemczech. Schłodzenie tamtejszej gospodarki spowodowało, że w pierwszych trzech miesiącach br. sprzedano tam 830 tys. nowych samochodów, a więc o ponad 7% mniej niż w analogicznym okresie ub.r. Wyraźny, ponad 20-proc. spadek miał miejsce także na takich rynkach, jak Dania, Finlandia, Irlandia czy niewielka Islandia. Pozytywnie zaskoczyła natomiast Francja, gdzie w I kwartale 2001 r. sprzedano 579 tys. nowych aut, o 3% więcej niż rok wcześniej. Progres zanotowano również na drugim co do wielkości rynku samochodowym w Europie ? w Wielkiej Brytanii. Sprzedaż zwiększyła się tam o 2,2%, do 675 tys. samochodów.W Europie Środkowowschodniej zdecydowanie najgorzej wyglądała sytuacja na rynku polskim, gdzie I kwartał 2001 r. przyniósł spadek sprzedaży nowych aut aż o 33%. Jednak już np. Węgrzy w tym samym okresie kupili 32 tys. samochodów, a więc o 3% więcej niż w I kwartale 2000 r.Polacy też kupują zdecydowaniemniej nowych autWedług danych firmy Samar, zajmującej się badaniem polskiego rynku motoryzacyjnego, w I kwartale 2001 r. w naszym kraju sprzedano 93 tys. nowych samochodów, wobec 139 tys. w analogicznym okresie 2000 r. Warto przy tym zwrócić uwagę na to, że z miesiąca na miesiąc sprzedaż spadała coraz szybciej. O ile w styczniu obniżyła się ona o 19% w stosunku do tego samego miesiąca 2000 r., to w lutym już o 30,4%, a w marcu o 44%.Wciąż najlepiej sprzedającą się marką wśród samochodów osobowych na rynku polskim jest Fiat, choć w pierwszym kwartale Polacy kupili o 43% mniej samochodów tego koncernu (25,5 tys.) niż rok wcześniej. Ogółem włoski potentat ma obecnie 26,4-proc. udział w rynku, wobec 31% w końcu marca 2000 r. Na drugim miejscu plasuje się przeżywający poważne kłopoty finansowe koreański Daewoo z 18,5--proc. udziałem i sprzedanymi ponad 17 tys. samochodami osobowymi w pierwszych trzech miesiącach 2001 r. Trzecie miejsce przypada należącej do grupy Volkswagena czeskiej Skodzie, która może pochwalić się ponad 20-proc. wzrostem sprzedaży, do 11,1 tys. aut, i udziałem w rynku wynoszącym 12%. Następne pozycje przypadają kolejno ? Oplowi (General Motors), Renault, Volkswagenowi, Peugeotowi, Toyocie, Citroenowi i Fordowi. Klasyfikacja ta może się jednak niebawem zmienić, zważywszy na to, że coraz bardziej prawdopodobne jest przejęcie koreańskiego Daewoo Motor przez General Motors. W tych okolicznościach istnieje możliwość, że wkrótce zakłady na warszawskim Żeraniu, należące do Koreańczyków, mogą zmienić właściciela.Biorąc pod uwagę poszczególne modele samochodów, najchętniej Polacy kupują wciąż małego fiata seicento ? 12 tys. sprzedanych aut tej marki w pierwszym kwartale, co oznacza jednak 34-proc. spadek w stosunku do tego samego okresu 2000 r. Jeszcze bardziej, bo 44%, stracił zajmujący drugą pozycję daewoo matiz, który sprzedał się w liczbie 6,9 tys. sztuk, natomiast na trzecim miejscu jest skoda fabia (5,6 tys.). Jest to nowy model czeskiego koncernu i na początku 2000 r. jeszcze nie figurował w zestawieniach. Ogółem w pierwszej dziesiątce znajdują się tylko samochody małe (tzw. mini i mini plus) oraz ze średniej klasy niższej. Wyjątkiem jest tylko model daewoo nubira (klasa wyższa średnia), który sprzedał się w liczbie 2,5 tys. egzemplarzy, co oznacza zwyżkę aż o 47% w stosunku do pierwszego kwartału ub.r.).Udział czołowychkoncernów w rynku zachodnioeuropejskimNajwiększy udział w zachodnioeuropejskim rynku samochodowym zajmuje koncern Volkswagen. Niemiecki potentat, w którego grupie znajdują się takie marki, jak Audi, Seat, Skoda oraz Volkswagen, miał na koniec pierwszego kwartału 2001 r. 18,5-proc. udział w sprzedaży nowych samochodów w zachodniej części Starego Kontynentu. Klienci kupili w tym czasie ponad 700 tys. aut produkowanych w fabrykach kontrolowanych przez Volkswagena. Drugie miejsce przypadło francuskiemu potentatowi PSA Peugeot-Citroen z 14-proc. udziałem w rynku (560 tys. aut), na trzecim miejscu zaś znalazł się amerykański Ford (udział w rynku ? 11,6%). Tuż za nim uplasował się natomiast lokalny rywal General Motors, który w Europie sprzedaje samochody pod markami Opel i Vauxhall, z 11,2-proc. udziałem. Ponad 10% rynku miały jeszcze ? włoski Fiat (10,9%) oraz francuski Renault (10,2%). Wielkimi przegranymi okazali się natomiast Japończycy. W pierwszym kwartale 2001 r. na rynku zachodnioeuropejskim sprzedaż nowych samochodów takich marek, jak Honda, Nissan, Toyota, Mitsubishi czy Mazda obniżyła się o 15%. Stosunkowo największy udział (3,8%) w rynku miały jesz-cze koncern Toyoty (3,8%) i Nissan (2,7%), natomiast w przypadku pozostałych sięgał on zaledwie 1%.Nadzieja na lepsze wyniki w 2001 r.Ogółem, choć koniunktura w światowej branży samochodowej pozostawia wiele do życzenia, wyniki finansowe za I kwartał br. publikowane przez większość czołowych światowych koncernów tej branży nie są tak złe, jak się wcześniej spodziewano.We wtorek pozytywnie zaskoczył największy europejski producent samochodów ? Volkswagen. Pierwsze trzy miesiące br. przyniosły tej firmie aż 57--proc. wzrost zysku, do 389 mln euro, jej przychody zaś zwiększyły się o 10% do 23,03 mld euro. Jednocześnie Volkswagen, jako jeden z niewielu czołowych producentów samochodów na świecie, nie zapowiada też spadku obrotów w całym 2001 r., ale spodziewa się ich na takim samym poziomie, jak w ubiegłym roku. Niemiecki koncern mógł pochwalić się tak silną dynamiką wzrostu zysku w I kwartale br. przede wszystkim dzięki rozsądnemu ograniczeniu wydatków, a także ? jak podkreślają eksperci ? skorzystał z obniżenia podatków przez niemiecki rząd. Firma oddała tamtejszemu fiskusowi o 14% mniej niż w pierwszym kwartale 2000 r.W lepszych nastrojach mogą być też po I kwartale udziałowcy innego niemieckiego potentata ? BMW. W tym okresie zysk koncernu z Monachium wzrósł aż ponadczterokrotnie do 409 mln euro (87 mln euro w tym samym okresie 2000 r.), a sprzyjało temu przede wszystkim pozbycie się w maju ub.r. przez Niemców nierentownego brytyjskiego koncernu Rover oraz stosunkowo duży popyt na samochody marki BMW w Stanach Zjednoczonych, a także na macierzystym rynku niemieckim. Również przedstawiciele BMW podkreślają, że tak dobre rezultaty nie byłyby możliwe, gdyby nie obniżenie w Niemczech podatków pobieranych od przedsiębiorstw.Także miłą niespodziankę swoim akcjonariuszom sprawił pod koniec kwietnia DaimlerChrysler. Wprawdzie w I kwartale br. zanotował on stratę w wysokości 610 mln euro, a w tym samym okresie 2000 r. koncern miał zysk netto w wysokości 2,45 mld euro, jednak rezultaty te okazały się i tak znacznie lepsze od oczekiwań. Analitycy spodziewali się bowiem, że potentat ze Stuttgartu będzie miał stratę sięgającą przynajmniej 1 mld euro. Relatywnie słabe rezultaty niemieckiego potentata to efekt problemów finansowych przejętego przez niego amerykańskiego Chryslera i mniejsza niż się spodziewano sprzedaż japońskiego koncernu Mitsubishi, którego głównym udziałowcem jest właśnie Daimler. Na restrukturyzację obu tych jednostek Niemcy łącznie muszą przeznaczyć aż 4 mld euro i właśnie wydatki na ten cel znacznie pogarszają ich wyniki finansowe. Tymczasem ? według analityków ? Chrysler, który boryka się ze spadkiem popytu na nowe samochody w Stanach Zjednoczonych, najwcześniej może znów stać się rentowną firmą w drugiej połowie 2002 r.Nieco lepsze wyniki niż się spodziewano miały na początku 2001 r. również dwa największe amerykańskie koncerny samochodowe ? Ford Motor i General Motors, choć są one wyraźnie gorsze niż rok wcześniej. Zysk netto Forda obniżył się o 49% do 1 mld USD, a jego obroty spadły o 1% do 42,4 mld USD, General Motors zaś zarobił 225 mln USD, czyli aż o 87% mniej niż w I kwartale 2000 r., kiedy mógł się pochwalić zyskiem netto w wysokości 1,8 mld USD. Wyraźne schłodzenie koniunktury w gospodarce amerykańskiej pozwalało jednak przypuszczać, że miejscowe koncerny samochodowe zaprezentują znacznie gorsze wyniki, które jednak ? według analityków ? nie okazały się aż tak bardzo słabe, jak się spodziewali.Nadzieję na lepsze wyniki ma jeden z japońskich potentatów ? Honda Motor, który w roku finansowym kończącym się 31 marca 2001 r. zanotował zysk w wysokości 230 mld jenów. Według analityków rynku motoryzacyjnego, słaby jen oraz duży popyt na samochody produkowane przez koncern na rynku macierzystym powinny przyczynić się do wypracowania przez spółkę w kolejnym roku finansowym zysku sięgającego przynajmniej 280 mld jenów (2,3 mld USD). Hondzie jako jednemu z niewielu koncernów udała się w minionym roku sztuka zwiększenia udziałów w przeżywającym kryzys amerykańskim rynku samochodowym o ok. 1,5%. Jest to bardzo istotne dla japońskiego koncernu, ponieważ właśnie z USA pochodzi około 90% jego zysków.Nadzieja pojawiła się też dla udziałowców Daewoo Motor. Choć w roku obrachunkowym kończącym się 31 marca br. koncern zanotował gigantyczną stratę wynoszącą aż 10,43 mld USD, a jego zadłużenie sięgnęło już 17 mld USD, to jednak odrobinę optymizmu przyniosły wy-niki za kwiecień br. Otóż okazało się, że w ubiegłym miesiącu koreański koncern wypracował po raz pierwszy od trzech lat zysk operacyjny, który wyniósł 6,7 mld wonów (5,15 mln USD), przychody ze sprzedaży zaś sięgnęły 466,1 mld wonów. Wprawdzie Koreańczycy zapowiadają już, że w całym kwartale kończącym się 30 czerwca wykażą jednak stratę w wysokości ok. 45 mld wonów, to jednak fakt, że w jednym miesiącu potrafili wypracować zysk, może być dla nich ważną kartą przetargową w trwających właśnie negocjacjach na temat możliwości przejęcia Daewoo przez General Motors.Największe koncerny motoryzacyjnepod względemkapitalizacjiNajwiększym światowym koncernem motoryzacyjnym pod względem kapitalizacji jest obecnie amerykański Ford Motor, którego wartość rynkowa sięga 54 mld USD. Tuż za nim plasuje się niemiecko-amerykański DaimlerChrysler (50,6 mld USD), a następne miejsce przypada innemu potentatowi zza Atlantyku ? General Motors (30,5 mld USD). Różnie zachowywały się jednak akcje pierwszej trójki na giełdach na przestrzeni minionego roku. Aż 30--proc. spadek zanotował General Motors, który w efekcie pod względem kapitalizacji został wyprzedzony przez DaimlerChryslera, notującego w ciągu ostatnich 12 miesięcy, mimo kłopotów finansowych Chryslera, 27-proc. zwyżkę. W umiarkowanym stopniu, bo niecałe 5%, zdrożały natomiast w tym okresie walory lidera ? Forda.Wśród innych spółek na uwagę zasługuje aż 60-proc. wzrost ceny akcji japońskiego Nissan Motor, który jeszcze w ub.r. znajdował się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Spółce tej sprzyjało zacieśnienie więzów z francuskim koncernem Renault. Za udany mogą też uznać ostatni rok akcjonariusze niemieckiego BMW. Firmie tej najwyraźniej posłużył ?rozwód? z brytyjskim Roverem (świadczą o tym też przedstawione powyżej wyniki) i zanotował ponad 25-proc. zwyżkę kursu akcji. W podobnym przedziale rosły też walory Volkswagena (24%).Na plusie znalazły się również ? PSA Peugeot-Citroen (30%), Renault (17,5%) i Honda (16,5%). Natomiast przecenę akcji w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zanotowały poza General Motors (zdecydowany lider pod tym względem) ? Volvo (-19%), Toyota (-24%) i Fiat (-3%). n