Dlaczego gwałtownie spadł indeks FT-SE 100
W końcu poniedziałkowej sesji na giełdzie londyńskiej miał miejsce nagły, ponad 100-punktowy spadek głównego tamtejszego indeksu FT-SE 100, czego efektem była ostateczna obniżka tego wskaźnika aż o ponad 200 pkt. (3,5%).Zdarzenie to wzbudziło wiele wątpliwości, ponieważ tak gwałtownych spadków nie zanotowano w przypadku innych indeksów czołowych światowych giełd, na których inwestorzy raczej powstrzymywali się z zawieraniem transakcji czekając już na wyniki wtorkowego posiedzenia Fed. Przeważają opinie, że tak gwałtowny spadek londyńskiego wskaźnika to efekt błędu maklera z któregoś z renomowanych banków inwestycyjnych, który przez pomyłkę przy transakcji sprzedaży akcji dopisał jedno zero.Ustalono, że przyczyną gwałtownego spadku londyńskiego indeksu była sprzedaż pod koniec sesji 5 tys. kontraktów futures na akcje brytyjskich spółek typu blue chip, wycenianych na 300 mln funtów (426 mln USD). Wywołało to gwałtowną przecenę walorów takich spółek, jak Vodafone Group, British Telecommunications, Barclays, Lloyds TSB i BP Amoco. Cytowany przez ?Financial Times? jeden z dealerów działających na rynku derywatów, który chciał zachować anonimowość, uważa, że najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem takiej dużej transakcji było zorganizowanie przez jeden z czołowych domów maklerskich dużej operacji sprzedaży akcji, która jednak miała trwać przez kilka dni. Tymczasem błąd maklera z tej instytucji mógł spowodować, że została ona zrealizowana jednorazowo.Spekuluje się, że ewentualne przygotowanie przez któryś z banków inwestycyjnych dużej transakcji sprzedaży papierów mogło wiązać się z zapowiadanymi zmianami w składzie renomowanego indeksu MSCI, które mają być ogłoszone w sobotę.Tymczasem władze londyńskiej giełdy poinformowały, że po przebadaniu ostatnich transakcji uznano, iż zostały one przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie ma powodu, by odwoływać którąkolwiek z nich. Jednocześnie podkreślają jednak, że będzie prowadzone śledztwo, by wyjaśnić poniedziałkowe zamieszanie i ewentualnie ukarać zaangażowane w tę transakcję biuro. Mówi się też o możliwości korekty systemu łączącego biura maklerskie z giełdą, który umożliwia takie operacje.Zautomatyzowanie obrotu na giełdzie w Londynie spowodowało, że nierzadko zdarza się, iż nawet niezamierzony błąd maklera, który przez pomyłkę wciśnie klawisz w swoim komputerze, może doprowadzić do gwałtownych zmian cen akcji. W tym przypadku spekuluje się, że specjalista omyłkowo mógł dodać jedno zero do wartości zlecenia, wskutek czego na rynku sprzedano 10-krotnie więcej papierów, niż planowano.
Ł.K., Reuters, ?Financial Times?