Sektor mediów i telekomunikacji

RekomendacjeNiewielki ilościowo sektor mediów i telekomunikacji stanowi obiekt intensywnego monitorowania przez biura maklerskie. Cztery największe spółki tego sektora odpowiadają 1/3 kapitalizacji całej polskiej giełdy. Należą przy tym do najbardziej płynnych walorów. Z tych powodów nie może dziwić zainteresowanie analityków. Łącznie spółkom sektora przyznano od początku I kwartału br. 48 rekomendacji, wśród których przeważały zalecenia pozytywne (45%).Najwięcej zaleceń br. dostały akcje Agory i TP SA. W przypadku akcji Agory dominowało nastawienie neutralne. Prawie 3/4 rekomendacji zachęcało do trzymania walorów wydawcy największego dziennika w Polsce. Rekomendacje tej treści sporządziły: Merrill Lynch (ML), BPH, ING Barings (ING), Raiffeisen (RZB), Deutsche Bank (DB), CDM Pekao (CDM) oraz Credit Suisse First Boston (CSFB) i UBS Warburg (UBS). Dwa ostatnie banki inwestycyjne zmieniły zresztą w kwietniu swoje rekomendacje z trzymaj na kupuj. Jedyna rekomendacja sprzedaży akcji Agory pochodziła od holenderskiego ABN Amro (ABN).W zaleceniach dotyczących walorów byłego monopolisty telekomunikacyjnego TP SA przeważał optymizm. Ponad połowa zaleceń rekomendowała nabywanie akcji firmy. Takiego zdania o perspektywach TP SA i wycenie giełdowej jej akcji byli analitycy CSFB, ING, DB i Beskidzkiego Domu Maklerskiego (BDM). Biura maklerskie nie stroniły jednak również od rekomendacji negatywnych TP SA. Spółka ta otrzymała najwięcej zaleceń sprzedaży spośród firm sektora (trzykrotnie RZB i UBS).Mniej rekomendacji analitycy wystawili dla walorów Elektrimu i Netii. Zamieszanie spowodowane konfliktem pomiędzy Vivendi Universal i Deutsche Telekom wywołało znaczącą przecenę walorów warszawskiego konglomeratu. Posiadanie cennych aktywów, zwłaszcza związanych z telefonią komórkową, jest wysoko oceniane przez wyceniających. Z tego powodu najczęściej pojawiają się rekomendacje kupna akcji Elektrimu. Na wydanie takich zaleceń zdecydowały się: ABN, Société Générale (SG), CSFB, RZB, ING i BIG BG. Bardziej umiarkowane stanowisko zajęli analitycy DB i BPH, wydając zalecenia neutralne. Elektrim od początku stycznia nie dostał żadnej rekomendacji pozbywania się akcji spółki. Mniejszy optymizm cechował rekomendacje innego wiodącego operatora telekomunikacyjnego ? Netię. W tym przypadku przeważały rekomendacje neutralne.PrognozyPrognozy zysku przypadającego na jedną akcję dla spółek sektora mediów i telekomunikacji są mniej optymistyczne niż przed trzema miesiącami. I kwartał 2000 roku obnażył słabości firm sektora, dotyczące dynamiki wzrostu EPS. Wszystkie spółki uzyskały w tym okresie niższy zysk na jedną akcję niż w analogicznym kwartale 1999 roku. Wyjątkiem jest Muza, której EPS w I kwartale tego roku był identyczny z osiągniętym rok wcześniej.Największym rozczarowaniem ostatniego kwartału okazały się rezultaty lidera reklamy zewnętrznej ? poznańskiego AMS, spółki telekomunikacyjnej Szeptel oraz wydawcy wyrobów kartograficznych PPWK. Tak słabe wyniki finansowe skłoniły nas do weryfikacji poprzedniej prognozy i zmniejszenia w większości przypadków oczekiwanej dynamiki wzrostu EPS bądź założenia spadku zysku przypadającego na jedną akcję. W porównaniu z historycznym P/E okazuje się, że szacowana przez nas dynamika zysku tylko w jednym przypadku jest wyższa niż wspomniany wskaźnik (Poligrafia).Wyniki finansowew I kwartale 2001 rokuSpadek zysku przypadającego na jedną akcję znajduje potwierdzenie w przypadku innych wielkości finansowych. I kwartał tego roku w porównaniu z analogicznym okresem 2000 roku wypada rzeczywiście słabo. Pod względem dynamiki przychodów ze sprzedaży netto trzy spółki odnotowały spadek (AMS, PPWK, Szeptel). O wiele gorzej wygląda sprawa zyskowności. Wprawdzie jedynie dwie firmy miały ujemną marżę EBITDA (AMS i Interia), jednak w ciągu czterech kwartałów wskaźnik ten wyraźnie się zmniejszył. Jedynie Muza wyłamała się z tego niepokojącego trendu, choć poprawa rentowności EBITDA w wysokości 0,3 pkt. proc. jest symboliczna.Mimo pogorszenia zyskowności operacyjnej i sprzedaży firm w dalszym ciągu sektor mediów i telekomunikacji należy do najbardziej rentownych pod względem realnej stopy zwrotu z kapitału własnego. Poza ponoszącymi duże nakłady inwestycyjne firmami telekomunikacyjnymi (Elektrim i Netia) oraz znajdującym się we wczesnej fazie rozwoju portalem Interia pozostałe spółki charakteryzuje wysokie ROE. Aż pięć przedsiębiorstw należy do elitarnego klubu firm, zapewniających swoim akcjonariuszom przyrost majątku netto w tempie przewyższającym o co najmniej 10% stopę inflacji.Ostatni kwartał cechowały dwa zdarzenia. Po pierwsze, byliśmy świadkami próby przejęcia kontroli pomiędzy firmami sektora (próba wrogiego przejęcia znaczącego pakietu akcji AMS przez Agorę). Po drugie zaś, kolejne spółki z mediów internetowych zamierzają dołączyć do samotnej Interii.Agora znajdująca się w obliczu spadku czytelnictwa najpopularniejszego dziennika krajowego ?Gazety Wyborczej? postanowiła sięgnąć po źródła wzrostu zewnętrznego i przejąć lidera segmentu outdoor AMS. Należało się tego zresztą spodziewać, tym bardziej że po rynku od dłuższego czasu krążyły plotki na ten temat. Dynamika wpływów reklamowych z ogłoszeń w dzienniku i jego sprzedaży zdaje się maleć. Sieć stacji radiowych znajduje się w zbyt wczesnym stadium rozwoju i nie może na razie stanowić istotnego źródła zysków (nie mówiąc o portalu gazeta.pl). Z tego powodu władze konglomeratu postanowiły sięgnąć po potentata reklamy zewnętrznej, tym bardziej że status spółki publicznej w dużym stopniu ułatwia przejęcie odpowiednich udziałów. Pod koniec marca Agora ogłosiła publiczne wezwanie na sprzedaż 20-proc. pakietu akcji AMS. Niestety, do oferty spółki nieprzychylnie odniosły się władze AMS (za sprawą akcjonariusza strategicznego), co w konsekwencji spowodowało, że przejęcie pakietu miało charakter wrogi. Dodatkowym utrudnieniem było ogłoszenie konkurencyjnego wezwania przez potężny francuski koncern reklamowy J.C. Decaux. W efekcie Agora skupiła nieco ponad 900 tysięcy akcji, czyli o 2% mniej niż zamierzała. Wezwanie nie doszło do skutku. Inwestorzy finansowi, dysponujący pakietami, których wielkość przesądzała o powodzeniu oferty ? uznali, że spółka bądź jej konkurent mogą podwyższyć cenę i nie odpowiedzieli na wezwanie.Wprawdzie spółka nie wyklucza zainteresowania ponownym ubieganiem się o akcje AMS, jednak aby do tego doszło, niezbędne jest porozumienie z zarządem poznańskiej spółki i jej głównym akcjonariuszem (BB Investment). Wydaje się to niezwykle trudne, zważywszy że według szacunków władz AMS akcje są warte powyżej 100 zł za sztukę. Niedawno prezes Agory oświadczyła, że spółka ma ambicje powiększenia terenu działalności do Europy Środkowowschodniej. Niewykluczone że akwizycje poza granicami kraju okażą się mniej drogie niż w przypadku AMS.Do samotnej na giełdzie Interii dołączy w najbliższym czasie inny portal Hoga, a swój akces na rynek zgłosiła również Arena. Portale te stoją w obliczu kończących się zasobów gotówkowych. W przypadku Hogi znane są wyniki kwartalne w okresie styczeń?marzec br. Strata netto w tym czasie znacząco przekraczała wartość kapitału własnego. Dlatego majowa oferta publiczna była ostatnią szansą na odzyskanie płynności finansowej, aby portal nie podzielił kłopotów Ahoj.pl. Z informacji, przedstawionych przez przedstawicieli wynika, że emisja została uplasowana, toteż w najbliższych tygodniach powiększy się grono portali giełdowych.

Marcin T. Kuchciak