British Telecom niezadowolony z niemieckiej jednostki

Wskutek nieporozumień, dotyczących przyszłej strategii spółki, z zajmowanego stanowiska ustąpi Maximillian Ardelt, dyrektor generalny czołowej firmy, będącej operatorem telefonii komórkowej w Niemczech Viag Interkom ? poinformował ?Financial Times?. Stało się tak pod naciskiem British Telecommunications, właściciela niemieckiej spółki.Bezpośrednią przyczyną zapowiedzianego odejścia Maximilliana Ardelta była decyzja zarządu British Telecom o spisaniu już na straty kwoty w wysokości 3 mld funtów (4,3 mld USD), którą miał pozyskać z działalności Viag, ze względu na spadającą reputację i straty notowane przez niemiecką firmę. Zaledwie przed dwoma tygodniami Viag poinformował o stracie w I kwartale br. w wysokości 1,6 mld DEM (716 mln USD), przy spadającej sprzedaży wynoszącej 3,1 mld DEM.BT od czasu przejęcia kontroli nad Viag w sierpniu ub.r. (kupił wówczas dodatkowe 45% akcji tego czwartego co do wielkości operatora telefonii komórkowej w Niemczech od koncernu energetycznego EON, za 6 mld USD) jest poddawany ostrej krytyce. Wówczas niemiecką firmę wyceniano w księgach BT na 11 mld funtów, jednak po odpisaniu wydatków w wysokości 8 mld funtów na pozyskanie licencji UMTS i odliczeniu majątku trwałego wartego 1,3 mld funtów jej wartość spadła do ok. 2 mld funtów. Na początku br. Philip Hampton, nowy dyrektor finansowy BT, powiedział wręcz, że przejęcie kontroli nad Viag można uznać za katastrofalne posunięcie, tym bardziej że ma ona niewielki udział w niemieckim rynku telefonii komórkowej.Dymisję Maximilliana Ardelta z pewnością przyspieszyła zmiana na stanowisku dyrektora generalnego brytyjskiego koncernu. W kwietniu krytykowany Sir Iain Vallance został zastąpiony przez byłego szefa BBC Christophera Blanda, który zapowiedział gruntowną reformę spółki.

Ł.K., ?Financial Times?