Największe banki inwestycyjne redukują koszty
Amerykański potentat Goldman Sachs ujawnił, że zamierza zwolnić 150 specjalistów od bankowości inwestycyjnej. Z kolei jeden z jego lokalnych rywali ? Merrill Lynch ? rozważa zamknięcie części placówek w Japonii. Powodem tych decyzji jest zła koniunktura w bankowości inwestycyjnej, która zmusza do szukania sposobów redukcji kosztów działalności.Goldman Sachs oficjalnie poinformował, że zamierza zwolnić 12%, czyli 150 spośród osób zatrudnionych w dziale bankowości inwestycyjnej. ? Redukcje dotkną nawet pracowników na kluczowych stanowiskach, takich jak dyrektorzy zarządzający czy prezesi poszczególnych działów ? zapowiada cytowany przez Bloomberga Lucas Van Praag, rzecznik nowojorskiego banku. Z pewnością na tę decyzję miały wpływ opublikowane wyniki finansowe za I kwartał br., które pokazały spadek zysku o 13%.Zwolnienia bankowców z Goldman Sachs są częścią zapowiedzianych wcześniej działań, zakładających redukcję o ok. 5% wszystkich pracowników. W ten sposób Goldman Sachs dołączył do swych rywali ? Morgan Stanley, który zmniejszenie liczby pracowników zapowiedział już w październiku ub.r., i Merrill Lynch, który podobną decyzję podjął na początku roku.Wczoraj pojawiła się również informacja, że Merrill Lynch rozważa zamknięcie części z 33 placówek w Japonii, nastawionych na obsługę indywidualnych inwestorów. Ten amerykański bank operuje największą w tym kraju siecią domów maklerskich od 1998 r., gdy przejął działalność od upadłej firmy Yamaichi Securities. Od tej pory jednak sieć biur, zatrudniająca ponad 2 tys. osób, nie zdołała wypracować zysku.Według prognoz Merrill Lynch, obecna dekoniunktura na rynkach akcji, nie pozwala również spodziewać się dobrych rezultatów w br. ? Nie wykluczyłbym więc zamknięcia niektórych naszych placówek, co powinno przyczynić się do poprawy naszych rezultatów ? powiedział Winthrop Smith, prezes Merrill Lynch International.
Ł.K., Bloomberg