Tydzień na rynkach surowców

W mijającym tygodniu na szczególną uwagę zasługiwała wyraźna zwyżka ceny złota. W piątek za uncję tego kruszcu płacono w Londynie 280,15 USD wobec 272,95 USD w końcu poprzedniego tygodnia. Wzrost notowań nie był równomierny. Złoto zdrożało najbardziej w poniedziałek, a jego cena osiągnęła wówczas najwyższy poziom od jedenastu miesięcy. Głównym impulsem do lokowania kapitałów w ten metal były obawy przed nasileniem inflacji w USA po serii obniżek stóp procentowych. Zakupów dokonywały przede wszystkim fundusze inwestycyjne, uważając złoto, podobnie jak w przeszłości, za bezpieczną lokatę. Ze względu na wysokie ceny niewielki był natomiast popyt fizyczny. W czwartek cena złota, wywindowana już do przeszło 284 USD, spadła pod wpływem zdementowanej dzień później wiadomości, że Rosja zamierza sprzedać część rezerw tego kruszcu, aby uzyskane w ten sposób środki przeznaczyć na pomoc dla ludności Syberii dotkniętej katastrofalną powodzią.W przeciwieństwie do złota, notowania ropy naftowej zmieniły się w niewielkim stopniu. W końcu mijającego tygodnia baryłka gatunku Brent z dostawą w lipcu kosztowała w Londynie około 28,50 USD, tj. tylko o 35 centów mniej niż w poprzedni piątek. W dalszym ciągu największy wpływ na cenę tego surowca miała ocena sytuacji na amerykańskim rynku paliw płynnych przed rozpoczynającym się właśnie letnim sezonem motoryzacyjnym. Opublikowane przez rząd dane wykazały spadek zapasów benzyny w USA, co kontrastowało z optymistycznym raportem sprzed kilku dni, przedstawionym przez Amerykański Instytut Naftowy. Szczególny niepokój budzi coraz ostrzejszy niedobór nowego gatunku benzyny bezołowiowej, która powinna stanowić trzecią część całej podaży. Notowania ropy podtrzymuje też możliwość wstrzymania ograniczonych dostaw przez Irak w związku ze sporem dotyczącym warunków umowy z ONZ. Tymczasem państwa OPEC nie wykazują skłonności do zwiększenia eksportu.Cena miedzi w kontraktach trzymiesięcznych podniosła się w Londynie z 1707 USD za tonę w poprzedni piątek do 1730 USD w końcu mijającego tygodnia. W poniedziałek osiągnęła nawet poziom 1756 USD, reagując na wzrost notowań na rynku złota. Później obniżyła się jednak wobec słabego popytu, chociaż czynnikiem hamującym spadek była wiadomość o zmniejszeniu rezerw miedzi będących w dyspozycji Londyńskiej Giełdy Metali.

A.K., Reuters