(PAP) - 48 mln zł straty netto zanotowała po czterech miesiącach Huta Ostrowiec. Jest to więcej niż wcześniej zakładano - poinformowała rzecznik spółki Violetta Chodorek. Strata po czterech miesiącach jest większa od zakładanej i wynosi 48 mln zł, z czego większość - blisko 30 mln zł - stanowią koszty finansowe, wynikające z obsługi zadłużenia huty - powiedziała Chodorek. Dodała, że po czterech miesiącach Huta Ostrowiec sprzedała 137 tys. ton wyrobów walcowanych. W planach na ten okres była sprzedaż ponad 200 tys. ton. Po załamaniu się sprzedaży i w związku z wycofaniem się inwestora strategicznego huty - Stalexportu - ze współfinansowania programu restrukturyzacji naszej spółki, konieczna będzie rewizja prognozy wyników na rok bieżący i lata następne - powiedziała Chodorek. W 2000 roku huta miała 765,2 mln zł przychodów i 138 mln zł straty netto. Sformułowana na początku roku prognoza zakładała osiągnięcie przez hutę w 2001 roku 772,6 mln zł przychodów ze sprzedaży. W 2003 roku spółka miała po raz pierwszy wypracować zysk na poziomie operacyjnym. Trwają prace nad dostosowaniem prognozy do całkowicie zmienionej sytuacji, w której działa spółka. Szukamy inwestora branżowego, który pomógłby wzmocnić pozycję rynkową huty i umożliwił przeprowadzenie restrukturyzacji - powiedziała Chodorek. Rzecznik huty stwierdziła, że zarząd nie będzie komentował wypowiedzi prezydenta Ostrowca Świętokrzyskiego Jana Szostaka, który publicznie zadeklarował, że miasto gotowe jest zastąpić Stalexport w roli posiadacza większościowego pakietu akcji huty. Katowicka spółka ma obecnie 66 proc. akcji Huty Ostrowiec. Nie będziemy odnosić się do propozycji prezydenta, natomiast zarząd podkreśla, że hucie potrzebny jest silny inwestor branżowy z odpowiednim zapleczem kapitałowym i dostępem do rynku - powiedziała Chodorek. Poszukiwania takiego inwestora są przez zarząd spółki prowadzone - dodała.(PAP)