Na wczorajszej sesji WIG wybił się dołem z niewielkiego trendu bocznego, w którym utrzymywał się od zeszłego tygodnia, a efektem było powstanie na wykresie czarnej świecy. Takie zachowanie nie jest więc najlepszym prognostykiem dla rozwoju krótkoterminowej koniunktury, ale wydaje się, że z jednoznaczną oceną takiego scenariusza warto wstrzymać się do wyniku testu kolejnego ważnego wsparcia, w obrębie którego znajduje się obecnie rynek.W strefie 15 395?15 504 pkt. położone jest bowiem okno hossy z 22.05, a dolny cień ostatniej świecy może świadczyć, że byki będą próbowały go bronić. Kolejnych prób pokonania tej bariery można wprawdzie spodziewać się już wkrótce, ale do momentu zamknięcia luki istnieją szanse na utrzymanie konsolidacji w najbliższym czasie. Przebicie wsparcia znacznie zwiększy natomiast groźbę głębszej przeceny i jest dość prawdopodobne, że może to zaowocować spadkiem do linii trendu wzrostowego łączącej dna z 04.04 i 09.05, położoną aktualnie na wysokości ok. 15 000 pkt. Znaczenie tego poziomu wzmacnia także biegnąca w pobliżu średnia z 55 sesji. Nie najlepszym sygnałem jest także pogarszająca się sytuacja dziennych wskaźników technicznych. MACD i ROC zmieniły kierunek ruchu na spadkowy i nie można wykluczyć, że wkrótce dojdzie do testu poziomów sygnału.