Sąd dla moskiewskiej dzielnicy Siemionowskiej zablokował na najbliższe doroczne walne zgromadzenie Gazpromu (29 czerwca) głosy z akcji tej spółki należących do jej funduszu emerytalnego Gazfondu i firmy zależnej Gazprombank. W sumie jest to 5,5% walorów, kontrolowanych przez zarząd Gazpromu.Decyzja sądu spowoduje więc pewne zamieszanie na walnym, zwiększając szanse na nim mniejszościowych akcjonariuszy. To oni żądali bowiem zamrożenia walorów, argumentując, że zostały one kupione w latach 1995?96 po cenach średnio 80-krotnie niższych od późniejszych giełdowych notowań i w dodatku z naruszeniem decyzji rządu i dekretu prezydenta. Sąd zabronił też prezesowi Gazpromu Remowi Wiachiriewowi i pięciu innym członkom kierownictwa spółki uczestniczenia w wyborach do jej zarządu na walnym.Decyzje te ogłoszono tuż przed wczorajszym posiedzeniem rady nadzorczej spółki, które rozstrzygnęło o losach 66--letniego Wiachiriewa. Jego kontrakt wygasa dziś. W gronie jego następców najczęściej wymieniano wicepremiera Rosji Wiktora Christenkę i Siergieja Bogdanczikowa, szefa należącej do państwa firmy naftowej Rosneft. Dominowała jednak opinia, że chcąc zachować twarz członkowie rady nadzorczej odnowią kontrakt z Wiachiriewem, przynajmniej na pewien czas. Stało się inaczej, szefem Gazpromu został wiceminister energetyki Aleksiej Miller.Wtorkowa decyzja moskiewskiego sądu zbiegła się z ostrą walką o kontrolę nad 11-osobową radą Gazpromu. Zarząd spółki stracił absolutną większość w tym organie na ubiegłorocznym WZA, kiedy to wybrano dwóch przedstawicieli mniejszościowych akcjonariuszy i pięciu reprezentantów skarbu państwa, które posiada 38% akcji Gazpromu.Wcześniej sąd zamroził 2,2% akcji należących do Zjednoczonej Grupy Finansowej, moskiewskiego biura maklerskiego kierowanego przez Borysa Fiodorowa, członka rady nadzorczej Gazpromu nie związanego z jego zarządem, który otwarcie krytykował poczynania kierownictwa spółki. Dodatkowo sąd zabronił Fiodorowowi i trzem innym osobom związanym z ZGF ubiegania się o stanowiska w radzie w br. Biuro zaskarżyło ten wyrok zarzucając, że sprawa została sfabrykowana przez zarząd Gazpromu. Spółka temu zaprzeczyła.
J.B., ?Financial Times?