France Telecom spodziewa się wpływu w wysokości ok. 600 mln euro (512 mln USD) dzięki sprzedaży 9,9% akcji amerykańskiego koncernu telekomunikacyjnego Sprint Corp. Środki te mają zostać przeznaczone na redukcję zadłużenia francuskiego giganta sięgającego już 61 mld euro.Francuski potentat wycenił jeden walor Sprint na 19 USD. Łącznie chce on sprzedać 75,9 mln akcji amerykańskiej spółki, lecz również przyzna bankom gwarantującym tę transakcję (Goldman Sachs, Morgan Stanley Dean Witter i UBS Warburg) opcję sprzedaży pozostałych 11,4 mln walorów znajdujących się w jego posiadaniu, jeśli oferta spotka się z zainteresowaniem na rynku. Jeśli wszystkie akcje znajdą nabywcę, wówczas ich łączna cena może sięgnąć nawet 1,6 mld USD ? oceniają analitycy.France Telecom wspólnie z Deutsche Telekom zdecydowały się na sprzedaż posiadanych wspólnie 19,8% akcji Sprint, trzeciego co do wielkości operatora połączeń długodystansowych w USA, już na początku br. W ten sposób ostatecznie zakończył się siedmioletni okres niezbyt owocnej współpracy trzech potężnych światowych koncernów telekomunikacyjnych. Przedsięwzięcie to w długim terminie okazało się zupełnie nieudane, a FT liczy teraz na ok. 1,6 mld USD ze sprzedaży udziałów, które wcześniej kupił za 4 mld USD. Francuzi nie całkiem jednak zrezygnują z udziałów w amerykańskiej firmie, ponieważ zamierzają zachować akcji Sprint PCS, czyli jednostki działającej w branży telefonii komórkowej.Francuski koncern sprzedaje udziały w Sprint, jak również wiele innych aktywów, próbując w ten sposób zredukować gigantyczne zadłużenie, wynikające z ogromnych ubiegłorocznych wydatków na pozyskanie licencji UMTS w Europie Zachodniej. W latach 2002?2003 firma chce zmniejszyć dług z obecnych 61 mld euro o około 20?30 mld euro.Tymczasem podczas rozpoczętego właśnie walnego zgromadzenia akcjonariuszy France Telecom spodziewane są głosy krytyki zarówno pod adresem prezesa spółki Michela Bona, jak i dyrektora finansowego Jean-Louis Vinciguerry. Szczególnie temu drugiemu zarzuca się, że na początku br. podjął decyzję o gigantycznej emisji obligacji wartych 16,4 mld USD, na których wykupienie trzeba będzie jednak już wkrótce zgromadzić ponownie duże środki. Tym samym podaje się w wątpliwość optymistyczne zapowiedzi zarządu, który spodziewa się zredukowania zadłużenia w ciągu najbliższych dwóch lat o ok. jedną trzecią.
Ł.K., Bloomberg