Pekao Fundusz Kapitałowy dementuje
Skierowanie przez Jacka Okrutnego, ustępującego prezesa KFM Manometry, wniosków do Prokuratury i KPWiG o zbadanie, czy Pekao Fundusz Kapitałowy przyjął premię za transakcję z firmą CEG z pogwałceniem interesu pozostałych akcjonariuszy włocławskiej spółki oraz sformułowanie kolejnych zarzutów skłoniło ostatecznie przedstawicieli Funduszu do zdecydowanej riposty. Ich zdaniem, Fundusz nie otrzymał od Niemców żadnych korzyści finansowych, które zwiększyłyby wartość sprzedanego pakietu ponad zaproponowaną w wezwaniach cenę.Przedstawiciele Pekao Funduszu Kapitałowego przedstawili swoją wersję zdarzeń, które miały miejsce pod koniec ubiegłego i na początku bieżącego roku. Wynika z niej, że 24 listopada br. podpisali oni umowę sprzedaży akcji KFM z firmą Central Europe Gauges, która miała zostać sfinalizowana w wyniku odpowiedzi na ogłoszone przez inwestora publiczne wezwanie. Jednocześnie zastrzegają oni, że do chwili obecnej nie posiadają żadnej informacji wskazującej, że CEG ogłaszając wezwanie naruszył postanowienia ustawy w zakresie minimalnej możliwej do zaproponowania ceny. Ponadto Pekao Fundusz Kapitałowy nie wiąże z CEG żadna dodatkowa umowa, która przewidywałaby korzyści z tytułu świadczenia jakichkolwiek usług. W trakcie poszukiwania inwestora strategicznego Fundusz nie otrzymał także innej oferty na nabycie akcji KFM poza złożoną wcześniej przez RIVERSIDE Inc., obecnego wspólnika CEG.Fundusz odniósł się również do zarzutów dotyczących łamania postanowień porozumienia z kierownictwem firmy. Jego zdaniem, grupa menedżerska Manometrów otrzymała w marcu br. pierwszą ratę umownego wynagrodzenia (tzw. premia za sukces) w wysokości 396 tys. zł za zamknięcie transakcji sprzedaży pakietu akcji spółki jej nowemu strategicznemu partnerowi.Przypomnijmy, że według byłego prezesa Manometrów (1 czerwca br. Jacek Okrutny złożył rezygnację ze stanowiska) Pekao Fundusz Kapitałowy finalizując sprzedaż swoich udziałów zainkasował premię w wysokości 100 tys. USD, zatajając tę informację przed pozostałymi akcjonariuszami i w konsekwencji otrzymując za każdą akcję o około 50 groszy więcej, aniżeli proponowano w kolejnych wezwaniach.
MICHAŁ [email protected]