Nie przybywa funduszy indeksowych

W Polsce działa tylko jeden fundusz indeksowy ? Eurofundusz 4, dostępny w Pioneer Pekao TFI. Produkt zbliżony do indeksowego oferuje jeszcze PBK Atut. Słabe zainteresowanie inwestorów funduszami indeksowymi bierze się z ich przekonania, że sami potrafią osiągnąć wyniki lepsze niż rynek. Barierą w rozwoju tego typu podmiotów może być również niska płynność spółek wchodzących w skład poszczególnych wskaźników branżowych oraz utrzymująca się od wielu miesięcy bessa na giełdzie.Łączna wartość aktywów Eurofunduszu 4 i PBK Atut 4 wynosiła na koniec kwietnia 27,98 mln zł (aktywa wszystkich funduszy akcyjnych ? 853,5 mln zł). Jeszcze kilka miesięcy temu funkcjonował WIG20 Korony, jednak po przejęciu funduszy tego towarzystwa przez Union Investment zmienił on nazwę na UniXXI Wiek i został przekształcony w fundusz inwestujący globalnie w pięć branż gospodarki: biotechnologię, ochronę zdrowia, ochronę środowiska, technologie informatyczne i technologie optyczne. Jak powiedziano nam w Union Investment, przyczyną przekształcenia było m.in.to, że w niedługim czasie pojawią się na polskim rynku akcje syntetyczne, oparte na indeksach, obciążające klientów dużo mniejszymi kosztami. Zdaniem Adriana Adamowicza, dyrektora ds. sprzedaży detalicznej Pioneer Pekao TFI, powodem słabego rozwoju funduszy indeksowych ? obok utrzymującej się od wielu miesięcy bessy na giełdzie i pogarszającej się sytuacji gospodarczej ? jest młodość polskiego rynku kapitałowego. Przejawia się ona w tym, że inwestorzy cały czas wierzą, że oni sami, bądź też zarządzający funduszami, trafią na ?właściwy? moment, dzięki czemu uda im się pokonać rynek. Stąd bierze się ich niechęć do strategii polegającej na naśladowaniu indeksów. Tymczasem 90% graczy giełdowych ma wyniki gorsze od nich. Według dyrektora Adamowicza, w miarę rozwoju polskiego rynku, będą się pojawiać nowe fundusze indeksowe. Tym bardziej że są one mniej ryzykowne i stosunkowo tanie. W przypadku opartego na WIG Eurofunduszu 4 opłata za zarządzanie wynosi 1% (maksymalna prowizja przy umorzeniu ? 3%).Nieco mniej optymizmu w tym względzie wykazuje Krzysztof Rogalski, członek zarządu PBK Atut TFI. Jego zdaniem, słabe zainteresowanie funduszami indeksowymi wynika przede wszystkim z bieżącej koniunktury na giełdzie, zwłaszcza że mają one zazwyczaj w swoim portfelu więcej akcji niż pozostałe fundusze akcyjne. W przypadku PBK Atut 4, wzorowanego na WIG20, minimalny udział akcji wynosi 60% (w Eurofunduszu 4 ? 90%).Krzysztof Rogalski zapewnia, że PBK Atut nie będzie na razie tworzyć kolejnych funduszy indeksowych, operujących na polskim rynku: nie ma to bowiem sensu, dopóki nie zwiększy się płynność spółek wchodzących w skład poszczególnych wskaźników branżowych. Tymczasem obecnie jedyną poważnie reprezentowaną branżą na polskim rynku jest informatyka.

Prawie tak samo jak indeksFundusz indeksowy ma jak najdokładniej odwzorowywać zachowanie wskaźników giełdowych. Powinien więc mieć taki sam skład aktywów jak indeks. W praktyce nie jest to możliwe z powodu licznych ograniczeń, głównie prawnych. Tylko 40% środków może być ulokowane w akcjach spółek, których udział w aktywach danego funduszu przekracza, w przypadku jednej firmy, 5%. Udział jednej spółki nie może być ponadto większy niż 10 % aktywów funduszy. Fundusze nie mogą też inwestować w walory akcjonariuszy zarządzającego nimi TFI oraz banku powiernika. Trzeba też pamiętać, że nie wszystkie aktywa są lokowane w akcjach ? część z nich muszą stanowić instrumenty o większej płynności, aby fundusz mógł umarzać jednostki uczestnictwa. Sposobem na ?obchodzenie? tych trudności jest replikowanie, czyli kupowanie takich akcji, które zachowują się podobnie do spółki, w którą fundusz nie może inwestować. Zawsze jednak pozostają koszty działalności funduszu, których nie da się ominąć, a które sprawiają, że wzrost aktywów funduszu może się różnić od faktycznej zmiany indeksu.

Katarzyna Siwek