Recesja w branży producentów sprzętu telekomunikacyjnego
Najnowsze rekomendacje analityków pogrzebały nadzieje europejskich producentów sprzętu telekomunikacyjnego na uniknięcie skutków obniżenia wydatków przez czołowych operatorów.
Akcje spółki Marconi, która przez ostatnie kilka lat przekształciła się w dostawcę wyposażenia dla telekomów, spadły do poziomu najniższego od 4 lat, po tym jak Credit Suisse First Boston obniżył o 25% prognozy jej zysków na 2002 r.Goldman Sachs dokonał korekty prognoz zysku Alcatela o 47% na 2001 rok i o 37% na 2002 r. Kurs akcji spółki spadł do poziomu najniższego od października 1999 r.Tak znaczne obniżki prognoz są wynikiem m.in. zeszłotygodniowego ostrzeżenia Nortela, że w tym kwartale jego strata sięgnie 19,2 mld USD. Tak duże jej rozmiary zachwiały przekonaniem analityków, że europejskim telekomom uda się uniknąć skutków globalnej dekoniunktury. Ucierpiały na tym również dwie brytyjskie spółki ? producent włókien optycznych Bookham Technology i Spirent, wytwarzająca urządzenia testowe, bo ich odbiorcami były w znacznej mierze firmy amerykańskie, takie jak Lucent i właśnie Nortel. Kurs akcji Bookham spadł do poziomu najniższego od kwietnia, a Spirent od października 1999 r.Niepokój analityków wywołały komentarze do raportu Nortela, w których nie spodziewa się on ożywienia popytu przed II półroczem 2002 r., a więc później, niż prognozowały niektóre europejskie spółki z tej branży. Na przykład Marconi jeszcze do niedawna wyrażał optymizm wynikający z tego, że w Europie, w przeciwieństwie do USA, nie ma nadwyżki przepustowości sieci, a więc operatorzy znowu będą musieli zacząć wydawać na sprzęt, by nie dopuścić do jej zakorkowania.Jednak analitycy CSFB napisali w raporcie: ?około 30% przychodów Marconiego pochodzi z USA i jesteśmy przekonani, że tamtejsza dekoniunktura przekreśli jakikolwiek wzrost sprzedaży, który spółka może osiągnąć w Europie czy w Azji?. Analityków zaniepokoiło też to, że Nortel stwierdził spadek ruchu internetowego w ubiegłym kwartale wbrew niektórym prognozom o jego wzroście o 15%. ?To nie wróży dobrze unowocześnianiu sieci w krótkim terminie? ? skonkludował Merrill Lynch.Obecna sytuacja producentów sprzętu telekomunikacyjnego, w której zamiast zysków pojawiają się straty, i to duże, zwiększa presję na fuzje lub gwałtowne szukanie kupca. Gdy koniunktura wreszcie się poprawi, to w branży zostanie o wiele mniej spółek, niż jest teraz.Na razie jednak perspektywy fuzji największych firm wydają się odległe. Niepowodzenie rozmów Lucent ? Alcatel dowodzi, że fuzje równych nie będą łatwe do osiągnięcia. A przy pogłębiającej się recesji trudno będzie komuś zdecydowanemu na kupno zapłacić większą premię przy przejęciu. Natomiast można się spodziewać, że duzi producenci będą jeszcze bardziej zdecydowanie pozbywali się firm, w których nie mogą liczyć na szybkie zyski.
J.B., ?Financial Times?