Najlepsze produkty giełdowe 2000 roku

Już po raz ósmy losowo wybrani amerykańscy czytelnicy znanego pisma ?Technical Analysisof Stocks & Commodities? typowali najlepsze produkty informatyczne do analizy rynku kapitałowego.Stanowi to doskonałą okazją do porównania preferencji polskich i amerykańskich inwestorów giełdowych,zwłaszcza w świetle przedstawionych w poprzednim odcinku wyników ankiety przeprowadzonejprzez PARKIET. Okazuje się, iż wiele z najwyżej ocenianych w Stanach Zjednoczonych programówi internetowych witryn giełdowych należy do bardzo popularnych także i w naszym kraju.

Mimo iż ?Stocks and Commodities? nie jest jedynym pismem dla inwestorów giełdowych przeprowadzającym regularnie tego typu ankietę, to jednak ze względu na jego ogólnoświatowy zasięg i renomę wysokie pozycje zdobyte w Readers Choice Awards są uznawane za najbardziej prestiżowe. Skomputeryzowanym inwestorom ułatwiają wybór najlepszych programów giełdowych, dla producentów stanowią weryfikację ich oferty przez rynek. Rosnący wpływ internetu na działalność inwestorów giełdowych powoduje, iż z roku na rok zwiększa się w ankiecie liczba kategorii produktów obejmujących produkty sieciowe. Najnowsze z nich dotyczą komercyjnych serwisów finansowych oraz witryn w internecie o tematyce związanej z inwestowaniem.Przede wszystkimdla technikówTradycyjnie najliczniej były reprezentowane w ankiecie programy do analizy rynku papierów wartościowych, zwłaszcza w oparciu o metody analizy technicznej.W grupie najtańszego oprogramowania tego typu (do 199 dolarów) po raz kolejny (już ósmy z rzędu!) zwyciężył prawie całkowicie w Polsce nie znany program TeleCharts 2000 firmy Worden Brothers. Wyróżniającą się cechą TC 2000 jest łatwość jego obsługi i szybkość działania. Zdaniem producenta programu, średni czas skanowania bazy danych nie przekracza 2 sekund. W takim czasie program dokonuje selekcji walorów w oparciu o ustaloną przez użytkownika kombinację wskaźników analizy technicznej i fundamentalnej. Inną interesująca cechą TC 2000 jest moduł wspomagający analizę wykresów poprzez wyświetlanie komentarzy nt. metod ich interpretacji. Autorami tekstów są autorzy programu Peter i Don Worden. Dużą zaletą TC 2000, zwłaszcza z punktu widzenia inwestorów analizujących związki kursu i wolumenu, jest zestaw przeznaczonych do tego kilku unikatowych wskaźników (m.in. Balance of Power, MoneyStream, Time Segmented Volume) niedostępnych w innych klasycznych programach do analizy technicznej. TC 2000 jest w Stanach Zjednoczonych rozdawany bezpłatnie. Inwestor ponosi ?jedynie? koszty abonamentu (obecnie niecałe 30 dolarów/miesiąc) w zamian otrzymując nieograniczony dostęp do kursów akcji, różnych wskaźników oraz danych fundamentalnych ponad 9000 spółek notowanych na amerykańskim rynku kapitałowym. W kategorii najtańszego oprogramowania dla techników na drugim miejscu znalazła się komercyjna wersja prezentowanego na łamach Parkietu shareware'owego MarketExpert, znanej amerykańskiej firmy AIQ Systems.KonserwatyzmprofesjonalistówWyższa kategoria cenowa (od 200 do 499 USD) to typowe ?średniaki?, po które inwestorzy sięgają najczęściej. Zdaniem amerykańskiego pisma, produkty tej grupy niemal w 100% spełniają potrzeby osób nabywających pierwsze oprogramowanie analityczne. O zbieżności preferencji polskich i amerykańskich inwestorów giełdowych może świadczyć m.in. fakt, że 2 z 3 najwyżej ocenionych przez czytelników ?Stocks & Commodities? programów są znane i dostępne także w Polsce. Już po raz siódmy z rzędu najwięcej głosów w tej kategorii otrzymał MetaStock, a na trzecim miejscu znalazł się ceniony przez wielu krajowych inwestorów OmniTrader 2000. Uwagę zwraca brak w pierwszej ?dziesiątce? programu SuperCharts, tradycyjnego rywala MetaStocka. Wśród najwyżej ocenionych programów tej grupy znalazł się także holenderski Elwave ? jedyny nieamerykański program w omawianej ankiecie.Grupa programów najdroższych (500 dolarów i więcej) obejmowała głównie zaawansowane narzędzia do kstruowania i testowania systemów transakcyjnych. O silnym przyzwyczajeniu inwestorów do korzystania ze sprawdzonych narzędzi może świadczyć identyczna jak w roku ubiegłym kolejność ocen w tej grupie programów. Liderem został niepokonany od lat Trade Station firmy Omega Research, z którego korzysta spora część zawodowych amerykańskich analityków technicznych. Kolejne miejsca zajęły MetaStock w wersji professional, rewelacyjny AIQ TradingExpert oraz OmniTrader 2000. Tradycyjnie już znacznie mniej zwolenników mają programy specjalistyczne. Wśród tych ostatnich warto wymienić, cieszący się w USA dużym uznaniem, program Fibonacci Trader przeznaczony do analizy rynku za pomocą technik opartych na ciągu Fibonacciego.Systemy inwestycyjneO ile z najpopularniejszych, uniwersalnych programów analitycznych korzystają przede wszystkim indywidualni inwestorzy, dla których gra na giełdzie jest najczęściej dodatkowym, poza pracą, zajęciem, o tyle zawodowi traderzy sięgają często po bardziej zaawansowane i specjalistyczne narzędzia. Różnica systemów inwestycyjnych (Trading Systems) i typowych programów analitycznych (Trading analysis software) nie jest zbyt wyraźna i powoduje, że nierzadko ten sam program można spotkać w różnych kategoriach. Przykładem jest trudny do jednoznacznego zaszufladkowania pakiet AIQ TradingExpert, który tradycyjnie uzyskuje wysokie oceny w obu tych kategoriach. Za ubiegły rok wśród systemów inwestycyjnych, i to zarówno w odniesieniu do rynku akcji jak i analizy kontraktów terminowych, po raz kolejny (ósmy z rzędu!) zwyciężył dobrze znany także w Polsce program Advanced GET firmy Trading Techniques. Wysoką ocenę amerykańskich inwestorów otrzymały także programy AIQ Trading Expert, CandlePower oraz zestaw wskaźników technicznych i systemów transakcyjnych opracowany wspólnie przez znanych ekspertów analizy technicznej ? Johna Murphy'ego i Grega Morrisa.Dostawcy danychIm większy rynek kapitałowy, tym bardziej skomplikowany dla inwestora staje się problem pozyskiwania i obsługi danych. Widać to szczególnie wyraźnie na przykładzie amerykańskiego rynku kapitałowego, w którym niektóre branże reprezentowane są nierzadko przez kilkaset spółek. Wszystkie liczące się na rynku serwisy finansowe dostarczają nie tylko wyczerpujących informacji dotyczących notowanych na giełdzie spółek publicznych, ale także papierów skarbowych, kontraktów terminowych, opcji, jednostek udziałowych w funduszach powierniczych i innych instrumentów finansowych. Oferta większości serwisów finansowych oferuje wykresy indeksów rynkowych, wskaźników sektorowych, wskaźników analizy technicznej i fundamentalnych, a także sprawozdania finansowe, raporty ze spółek publicznych, informacje gospodarcze, analizy i prognozy analityków, materiały edukacyjne itp.Pomimo różnorodnych kryteriów klasyfikacyjnych dostawców danych oceniano, w przeciwieństwie do lat ubiegłych, wyłącznie ze względu na opóźnienie w transmisji notowań giełdowych. W grupie dostawców informacji przekazywanych w czasie rzeczywistym zwyciężył serwis e-Signal, a w odniesieniu do notowań z końca sesji najwyżej został oceniony dedykowany serwis do omawianego wcześniej programu TC 2000 firmy Worden Brothers.Oddzielną grupę stanowią terminale do śledzenia na żywo wydarzeń na najważniejszych rynkach finansowych i kapitałowych (trading platforms). Ze względu na wysoką cenę takich stanowisk korzystają z nich przede wszystkim fundusze inwestycyjne oraz banki, ale nie tylko. Jednostanowiskowe wersje są także oferowane zawodowym inwestorom i day-traderom. Za najlepsze ?instytucjonalne? terminale inwestycyjne roku 2000 czytelnicy pisma ?Stocks & Commodities? uznali Bloomberga, Bridge oraz Reuters Quotron, podczas gdy w kategorii systemów dla odbiorów ?indywidualnych? najwięcej ocen otrzymały TradeStation 2000i i CyberTrader.Giełdowe witryny wwwWraz z rosnącą popularnością internetu w szybkim tempie przybywa stron w sieci poświęconych tematyce giełdowej. Mimo iż oceniane w ankiecie witryny giełdowe powstały z myślą o potrzebach amerykańskich inwestorów, wiele z nich jest regularnie odwiedzanych także i przez polskich internautów. Listę i krótką charakterystykę najciekawszych witryn sieci przeznaczonych przede wszystkim dla inwestorów stosujących analizę techniczną przedstawia poniższa tabela. Zupełnie inna kolejność dotyczyła witryn w sieci poświęconych ogólnej tematyce inwestowania na rynku kapitałowym. W tej kategorii zwyciężył serwis giełdowy znanego portalu Yahoo.com, a na kolejnych miejscach znalazły się witryny MoneyCentral firmy Microsoft, TheStreet, Bloomberg, CBS.Market.Watch oraz CNBC.Wyniki ankiety świadczą nie tylko o dużej sile przyzwyczajenia amerykańskich inwestorów do konkretnego produktu, ale także jego autorów. Przykładem jest John Murphy ? analityk, komentator stacji CNBC, autor wielu znanych książek poświęconych analizie technicznej. Firmowane jego nazwiskiem program giełdowy, serwis komercyjny oraz witryna w sieci zostały wysoko ocenione przez respondentów ankiety.PodsumowanieGeneralnie można stwierdzić, że preferencje amerykańskich inwestorów w dużej części pokrywają się z ubiegłorocznymi. W poszczególnych grupach dotychczasowi liderzy potwierdzili swoje wcześniejsze wysokie pozycje. W 2000 roku nie pojawił się w zasadzie żaden ?czarny koń?, świadczący o istotnej zmianie sytuacji na rynku.Omawiając wyniki ankiety pisma ?Stocks & Commodities? celowo pominąłem oprogramowanie do analizy opcji (jego rynek w Polsce praktycznie nie istnieje), neuroprogramy, specjalis-tyczne pakiety wspomagające obsługę portfeli inwestycyjnych i zarządzanie finansami osobistymi, a także firmy brokerskie działające w systemie on-line.

Karol Jarzyński