Papiery dłużne w dół

W ciągu ostatnich kilku dni mocno spadły notowania obligacji skarbowych. Na ich ceny negatywny wpływ miały dane o wzroście inflacji w maju, ale przede wszystkim informacje o problemach budżetu. Nowelizacja ustawy budżetowej będzie oznaczać dalszy, gwałtowny spadek cen papierów dłużnych.

Nowelizacja bowiem oznaczać będzie wzrost deficytu budżetowego, a to z kolei spowoduje zwiększenie emisji papierów dłużnych. W tej chwili widać wyraźnie, że nie uda się zrealizować wszystkich zaplanowanych na ten rok przychodów (budżet miał uzyskać z prywatyzacji 18 mld zł), co oznacza wzrost zadłużenia w papierach skarbowych.W budżecie zaplanowano, iż na koniec roku zadłużenie Skarbu Państwa w obligacjach powinno zwiększyć się o ok. 8,3 mld zł. Taka ma być różnica między wartością papierów sprzedawanych w tym roku a obligacjami zapadającymi. Tymczasem w maju zadłużenie to było bliskie 9 mld zł. Jeszcze bardziej kłopoty budżetu widać w przypadku bonów skarbowych. Plan zakłada bowiem lekkie oddłużenie ? o ok. 30 mln zł. Tymczasem po pięciu miesiącach zadłużenie zwiększyło się o ponad 5 mld zł.W tej sytuacji Ministerstwo Finansów będzie musiało zdecydować, emisję jakich rodzajów papierów dłużnych zwiększyć. Do tej pory, gdy pojawiały się kłopoty, resort zwiększał pulę oferowanych obligacji dwuletnich zerokuponowych. Papiery te, ze względu na księgowość budżetową, nie niosą ze sobą żadnych kosztów do chwili ich wykupu. Jednak takie posunięcie byłoby o tyle niebezpieczne, iż w przyszłym oraz kolejnym roku budżet ma do spłaty zwiększone raty zadłużenia właśnie z powodu dużych emisji papierów dwuletnich. W kolejnych latach zaś rosną spłaty zadłużenia zagranicznego.W tej sytuacji resort finansów zdecyduje się na wypuszczenie papierów dłuższych. I dlatego właśnie najbardziej potaniały ostatnio papiery dłuższe, w tym pięcioletnie. Dziura w budżecie została oszacowana na ok. 7 mld zł. Część brakujących pieniędzy zostanie znaleziona dzięki cięciom w budżecie, jednak emisja obligacji o wartości nawet połowy tej kwoty mocno zaważyłaby na rentownościach papierów pięcioletnich. Tym bardziej iż inwestorzy zażądaliby premii za wzrost ryzyka, z drugiej zaś strony ? spadłyby znacznie szanse na obniżkę stóp procentowych.

marek siudaj